Świecki zostaje głosem diecezji. Czy Kościołowi opłaca się rzecznik bez sutanny?
Agencja Informacyjna: Bp Marek Mendyk powołał Krzysztofa Kotowicza — dziennikarza, wydawcę i byłego burmistrza Ząbkowic Śląskich — na rzecznika prasowego diecezji świdnickiej. Od 1 sierpnia 2026 r. Świdnica dołączy do wciąż nielicznego grona polskich diecezji, w których oficjalnym głosem Kościoła lokalnego jest osoba świecka. To dobra okazja, by zapytać: czy Kościołowi w Polsce nie wychodzi to po prostu na dobre? Rzecznik bez koloratki może być bowiem głosem Kościoła jako wspólnoty ochrzczonych — a nie, jak bywa on odbierany, wyłącznie głosem interesu duchowieństwa.
Spis treści
Kim właściwie jest rzecznik prasowy diecezji
Rzecznik prasowy diecezji to osoba powoływana przez biskupa diecezjalnego do prowadzenia oficjalnej komunikacji Kościoła lokalnego z mediami i opinią publiczną. W praktyce oznacza to codzienny kontakt z dziennikarzami, przygotowywanie komunikatów i oświadczeń, organizowanie konferencji prasowych, informowanie o decyzjach personalnych i wydarzeniach diecezjalnych, ale też — co dziś bywa najtrudniejsze — komunikację kryzysową, gdy diecezja staje wobec pytań o sprawy bolesne i niewygodne. Rzecznik nie mówi we własnym imieniu: jest ustami biskupa i instytucji, a zarazem pierwszą linią kontaktu Kościoła ze światem mediów, który rządzi się własnym tempem i własnymi regułami. Od jego wiarygodności, dostępności i profesjonalizmu w dużej mierze zależy, czy diecezja jest w mediach podmiotem, który mówi — czy przedmiotem, o którym się mówi.
W zdecydowanej większości polskich diecezji funkcję tę pełnią księża. To model naturalny o tyle, że duchowny zna instytucję od wewnątrz i dysponuje autorytetem wobec współbraci. Ma jednak swoje koszty — i coraz więcej biskupów zdaje się je dostrzegać.
Świeccy rzecznicy w polskich diecezjach — mapa się powiększa
Precedens stworzył Płock, gdzie rzeczniczką diecezji została Elżbieta Grzybowska — pierwsza osoba świecka w tej roli w Polsce; od stycznia 2025 r. zastąpiła ją w płockiej kurii Ilona Krawczyk-Krajczyńska. W 2022 r. abp Józef Guzdek powołał na rzeczniczkę archidiecezji białostockiej Teresę Margańską, teolożkę i dziennikarkę z rzymskim wykształceniem w zakresie komunikacji instytucjonalnej. W październiku 2024 r. abp Józef Kupny uczynił rzecznikiem archidiecezji wrocławskiej 33-letniego dziennikarza „Gościa Niedzielnego” Macieja Rajfura — pierwszego świeckiego na tym stanowisku w historii archidiecezji i trzeciego czynnego świeckiego rzecznika diecezjalnego w kraju. W lipcu 2025 r. bp Artur Ważny powierzył kierowanie biurem prasowym diecezji sosnowieckiej dziennikarce Dominice Bem. Teraz do tego grona dołącza Świdnica.
Wciąż jest to jednak margines: na ponad czterdzieści diecezji i archidiecezji w Polsce świeckich rzeczników można policzyć na palcach jednej ręki. Każda kolejna nominacja ma więc wagę większą niż personalna zmiana w jednej kurii — jest sygnałem kierunku.
Krzysztof Kotowicz: człowiek mediów i człowiek instytucji
Krzysztof Kotowicz wnosi do nowej roli rzadkie połączenie kompetencji. Z mediami związany jest od 1988 roku — redagował „Ziemię Ząbkowicką”, miesięcznik „Wiadomości Katolickie” i portal informacyjno-ewangelizacyjny DIAK.Świdnica.pl, a od 2013 r. tworzył i wydawał lokalne serwisy informacyjne: Ząbkowice4YOU.pl, SudeckieFakty.pl, WrocławskieFakty.pl i MiedzioweFakty.pl. Od 2025 r. jest redaktorem naczelnym Diecezjalnej Agencji Informacyjnej DAI24.pl, publikuje także w portalu wAkcji24.pl i miesięczniku „w-Akcji”.
Zna przy tym drugą stronę barykady — przez lata sam odpowiadał na pytania dziennikarzy jako osoba publiczna. Był radnym i wiceprzewodniczącym Rady Miejskiej Ząbkowic Śląskich, sekretarzem gminy, w latach 2006–2010 burmistrzem Ząbkowic Śląskich, a także sekretarzem i wiceburmistrzem Głuszycy. Samorządowa przeszłość to w tej roli atut nie do przecenienia: rzecznik, który sam bywał rozliczany przez media i wyborców, rozumie mechanikę pytań niewygodnych lepiej niż ktoś, kto zna je tylko z pozycji zadającego. Zastąpi ks. Przemysława Pojaska, który po czterech latach kierowania komunikacją diecezji został proboszczem parafii pw. św. Mikołaja w Pszennie.
Głos wspólnoty, nie tylko głos kleru
I tu dochodzimy do sedna problemu. Kościół to — jak przypomina Sobór Watykański II — cały Lud Boży, w którym świeccy stanowią przytłaczającą większość. Tymczasem w komunikacji publicznej Kościół w Polsce mówi niemal wyłącznie głosem duchownych. Skutek jest łatwy do przewidzenia i codziennie widoczny: przekaz kościelny bywa odbierany nie jako głos wspólnoty wierzących, lecz jako głos interesu jednej grupy zawodowej — kleru. Gdy ksiądz broni Kościoła, część opinii publicznej słyszy korporację broniącą samej siebie. Gdy robi to kompetentny świecki — ojciec rodziny, podatnik, człowiek z zawodowym życiorysem poza strukturą kościelną — ten sam komunikat brzmi inaczej: jak głos kogoś, kto w tej wspólnocie żyje z wyboru i nie ma w jej obronie zawodowego interesu.
Trafnie ujął to Maciej Rajfur, obejmując funkcję we Wrocławiu: przez fakt, że nie nosi sutanny, chce być „pomostem między duchowieństwem a świeckimi”. Świecki rzecznik jest takim pomostem niejako z definicji — uwiarygodnia tezę, że sprawy Kościoła są sprawami wszystkich ochrzczonych, a odpowiedzialność za jego wizerunek nie kończy się na plebanii. To także praktyczna realizacja tego, o czym Kościół od lat mówi językiem synodalności i współodpowiedzialności świeckich: trudno o czytelniejszy znak zaufania biskupa do świeckich niż oddanie im własnego głosu.
Uczciwość każe odnotować i drugą stronę: ksiądz-rzecznik zna dobrze instytucję od środka, rozumie jej język, ma łatwiejszy dostęp do duchownych i naturalny autorytet w ich gronie. Świecki musi sobie ten dostęp i zaufanie wypracować.
Test, który obserwować będą inne diecezje
Płock, Białystok, Wrocław i Sosnowiec pokazały, że świecki rzecznik w polskiej diecezji to rozwiązanie możliwe. Świdnica sprawdzi, czy jest to rozwiązanie lepsze: czy głos diecezji prowadzony przez świeckiego profesjonalistę okaże się bardziej wiarygodny na zewnątrz i bardziej jednoczący wewnątrz. Jeśli tak — kolejni biskupi dostaną mocny argument, by komunikację swoich diecezji powierzać tym, którzy stanowią dziewięćdziesiąt kilka procent Kościoła.