Miłosz Manasterski: Ekonomia nie opiera się na cudach, ale przemyślanych decyzjach

W 2022 r. według danych MFW polskie PKB stanowiło 1 proc. PKB światowego. W rankingu państw z największym udziałem w światowym PKB Polska zajmowała w 2022 r. 19 pozycję wśród gospodarek świata na równi z Australią. Czy ktoś mógł sobie to wyobrazić kilkanaście lat temu? – pyta w najnowszym felietonie na portalu Polskiego Radia, redaktor naczelny Agencji Informacyjnej Miłosz Manasterski.

Szef Agencji Informacyjnej przytacza dane Międzynarodowego Funduszu Walutowego według których „polskie PKB w 2023 r. ma oscylować w granicach 80 proc. średniej unijnej i ma osiągnąć 3,46 bln zł. Ale już za pięć lat, w 2028 roku, nasze PKB według MFW będzie liczyć bilion dolarów (4,93 bln zł).”

Jednocześnie Międzynarodowy Fundusz Walutowy „zauważył również zmianę pozycji Polski w rankingu bogactwa krajów Unii Europejskiej. W ostatnich latach wyprzedziliśmy pod tym względem Portugalię, Węgry, Chorwację, Słowację, Rumunię, Łotwę, Grecję oraz Bułgarię. W ostatnich dniach pod względem zamożności Polska okazała się także lepsza od Estonii, określanej jako „Hongkong Północy”. Doganiamy również trzy kolejne państwa w stawce: Czechy, Litwę i Hiszpanię.”

To według Miłosza Manasterskiego oznacza, że wchodzimy do światowej ekstraklasy gospodarek. I staje się to w tempie ekspresowym, ponieważ jeszcze w 2004 roku Polska była najbiedniejszym krajem Unii Europejskiej.

„Cud? Nie, w ekonomii nie ma cudów. Szczęśliwy traf i świetna okazja do zarobku to zjawiska okazjonalne, które w żaden sposób nie tłumaczą wieloletniego wzrostu. Sukces Polski składa się z dwóch elementów: pracowitości Polaków i ich zdolności do rozwiązywania bieżących problemów. Lubimy pracować, cenimy pracę i mamy dzisiaj najwyższy w historii poziom zatrudnienia (ponad 17 milionów pracowników) przy jednym z najniższych w UE bezrobociu.” – pisze Miłosz Manasterski w felietonie „W ekonomii nie ma cudów tylko dobre decyzje”.

Redaktor naczelny Agencji Informacyjnej uważa, że kluczowy element sukcesu to dobre rządy.

„Drugi kluczowy element to mądrą polityka gospodarcza rządów Beaty Szydło i Mateusza Morawieckiego, która wzrost stymulowała nawet w najtrudniejszych sytuacjach, jak pandemia czy pełnoskalowa rosyjskiej agresji na Ukrainie. To przecież rząd PiS uruchomił programy pomocowe, takie jak Tarcza Antyinflacyjna czy wcześniej tarcze dla przedsiębiorstw. Rząd dbał również o rolników za pomocą dziesiątek programów Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa i Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Środki budżetowe (sam budżet państwa jest dwukrotnie większy niż w 2015 r.!) zostały zaangażowane w gospodarkę w taki sposób, by ją stymulować, powiększać, tworzyć miejsca pracy, prowadzić ważne ekonomicznie inwestycje realizowane w głównej mierze przez polskie firmy” – czytamy w artykule Miłosza Manasterskiego na stronie PolskieRadio24.pl.

Autor ostrzega, że nieuzasadnione katastroficzne wizje polityków obecnej opozycji mogą mieć ukryty cel.

„Jeśli katastroficzna i oderwana od rzeczywistości narracja nie będzie w najbliższych tygodniach wyciszana, musimy przyjąć, że ma ona bardzo konkretny cel. Chodzi o przyzwolenie społeczne na bardzo dotkliwe cięcia budżetowe. Dotkną one przede wszystkim programy społeczne i program zbrojeniowy. Rząd Donalda Tuska może skorzystać również z „okna możliwości” i „załatać” wyimaginowaną dziurę budżetową środkami ze sprzedaży spółek skarbu państwa i zatrzymania inwestycji (m.in. Centralnego Portu Komunikacyjnego). To zaś spowoduje, że opowieść o złym stanie polskiej gospodarki i budżetu państwa stanie się samospełniającą przepowiednią – uważa Miłosz Manasterski.

Przeczytał cały felieton Miłosza Manasterskiego „W ekonomii nie ma cudów tylko dobre decyzje” na portalu PolskieRadio24.pl

Agencja Informacyjna, Moje Obserwatorium, Opinie /EST/ 31.10.2023

Ilustracja: AI – https://perchance.org/