Stanisław Markowski: Film do współcierpienia. Do współprzeżywania, współumierania.

Film „Anna Walentynowicz. Skąd przychodzimy, Kim jesteśmy, Dokąd zmierzamy” w reżyserii Krzysztofa Wojciechowskiego i Jerzego Zalewskiego to jak uderzenie piorunem.

Znana nam Anna „Solidarność”: kruc

ha, delikatna, prawie zawsze uśmiechnięta, ofiarna i myśląca o innych, i o Polsce, jak o swej najlepszej matce i na nowo odkryta w filmie Anna z kresów RP, z tragicznymi przejściami, bardzo ciężkim życiem. Bolesna młodość, inny biedny i prosty świat naokoło niej, tułaczka, poniewierka. Zwykła robotnica w Polsce, suwnicowa w Stoczni w Gdańsku, współtwórczyni buntu przeciw komunie na Wybrzeżu, współtwórczyni Solidarności. Aż za dość na tak wątłą postać. I wreszcie tragiczny finał życia.

Śmierć w zmiażdżonym wybuchem i uderzeniem w ziemię samolocie. Rozczłonkowane ciało. Tak jak pozostałych współpasażerów lotu do Katynia. Śmierć zaprogramowana przez zabójców. Drugi polski Katyń.

I film o jej prywatnym życiu i śmierci. Film wiwisekcja, dosłownie. Film okrutny, przekraczający tabu śmierci, wszelkie tabu. Najprawdziwszy z prawdziwych, jedyny taki. Film nie do oglądania. Film do współcierpienia. Do współprzeżywania, współumierania.

Takiego filmu nie mógł zrobić tylko filmowiec, nawet najlepszy. Taki mógł zrobić tylko człowiek nieprzeciętny, wielki humanista, wielki buntownik, wielki przyjaciel Anny Walentynowicz. Taki film zrobił Jerzy Zalewski.

Stanisław Markowski, 2021, Kraków



Anna Walentynowicz – urodziła się 15 sierpnia 1929 roku we wsi Sienne (obecnie Sadowe) koło Równego na polskich Kresach. W wieku 12 lat zmuszona była pójść do pracy w majątku zarządzanym przez rodzinę Teleśnickich, która w 1943 roku zabrała ją ze sobą do Polski, uciekając przed mordującą Polaków Ukraińską Powstańczą Armią (UPA).

W listopadzie 1950 roku Anna Walentynowicz zapisała się na kurs spawacza i trafiła do Stoczni Gdańskiej. We wrześniu 1952 roku urodziła syna Janusza. W 1968 roku, gdy domagała się wyjaśnienia defraudacji pieniędzy z funduszu zapomogowego, podjęto pierwszą, nieudaną, próbę wyrzucenia jej z pracy. W obronie koleżanki stanęła cała załoga.

W grudniu 1970 roku Anna Walentynowicz rozpoczęła się fala protestów społecznych przeciwko drastycznym podwyżkom cen żywności. Anna Walentynowicz wraz z mężem brała udział w demonstracjach pod Komitetem Wojewódzkim Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej (PZPR) w Gdańsku. Uczestniczyła także w strajkach w Stoczni Gdańskiej w styczniu 1971 r., kiedy domagano się ukarania winnych masakry ludności cywilnej Grudnia ’70 (przez Ludowe Wojsko Polskie, na rozkaz gen. Wojciecha Jaruzelskiego – prawdopodobnie agenta władz Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich) i budowy pomnika upamiętniającego jego ofiary.

W czerwcu 1978 roku Anna Walentynowicz dołączyła do grona współpracowników Wolnych Związków Zawodowych (nielegalnych, albowiem w tym czasie w Polskiej rzeczpospolitej Ludowej mógł działać Związek zawodowy, akceptowany i sterowany rpzez komunistyczne władze)). W sierpniu 1980 roku Annę Walentynowicz dyscyplinarnie zwolniono z pracy. Decyzja dyrekcji przesądziła o wybuchu strajku w dniu 14 sierpnia 1980 r., w wyniku którego powstał Niezależny Samorządny Związek Zawodowy „Solidarność”. Pierwszym postulatem protestujących robotników było przywrócenie Anny Walentynowicz do pracy. Władza uległa ich żądaniom i wkrótce przywróciła ją do pracy.

W stanie wojennym, wprowadzonym 13  grudnia 1981 r., przez gen. Wojciecha Jaruzelskiego (ówczesnego Prezesa Rady Ministrów i I sekretarza PZPR, obejmującego stanowisko przewodniczącego Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego) była internowana.

Po rozbiciu siłą strajku w Stoczni Gdańskiej w marcu 1983 roku Anna Walentynowicz skazano na 1,5 roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata. Do zakładu karnego trafiła 4 grudnia 1983 roku za udział w próbie wmurowania tablicy upamiętniającej śmierć górników kopalni „Wujek”, podczas pacyfikacji strajku.

W latach 80. XX wieku Anna Walentynowicz krytykowała ówczesne kierownictwo związku „Solidarność” skupione wokół Lecha Wałęsy. Istotą sporu stała się informacja o Lechu Wałęsie jako „TW” (tajnym współpracowników służby bezpieczeństwa, pseudonim operacyjny „Bolek”) i wyrażała sprzeciw wobec polityki prowadzącej do Okrągłego Stołu (pojednania części pozycji z komunistami). W lipcu 2006 gdański oddział Instytutu Pamięci Narodowej ujawnił, że Annę Walentynowicz inwigilowało ponad 100 funkcjonariuszy i tajnych współpracowników Służby Bezpieczeństwa.

Krzysztof Wyszkowski, ze względu na etos Anny Walentynowicz i jej związanie z ideą Solidarności nadał jej przydomek „Anna Solidarność”. W 1996 roku odnalazła swą rodzinę na Ukrainie, z którą do śmierci utrzymywała bliski kontakt. Zginęła w katastrofie smoleńskiej 10 kwietnia 2010 roku w drodze na obchody 70. rocznicy zbrodni katyńskiej (wymordowania oficerów Wojska Polskiego, przez oddziały NKWD, na rozkaz generalissimusa Józefa Stalina.

W lipcu 2012 roku rodzina Anny Walentynowicz po około dwóch latach starań uzyskała wgląd do dokumentacji z jej sekcji w Moskwie. Stwierdziła szereg rozbieżności ze stanem faktycznym, w związku z tym złożyła wniosek o ekshumację. Prokuratura Wojskowa poinformowała, że przed oficjalnym pogrzebem w kwietniu 2010 roku ciało Anny Walentynowicz zostało zamienione z ciałem Teresy Walewskiej-Przyjałkowskiej – innej ofiary katastrofy smoleńskiej.

28 września 2012 roku odbył się ponowny pogrzeb ciała wskazanego przez Prokuraturę Wojskową jako Anna Walentynowicz, nie uwzględniono jednak zastrzeżeń rodziny, która kilka miesięcy później otrzymała dokumenty potwierdzające jej wątpliwości. Opierając się na dokumentacji oraz wiedzy wynikającej z czynności sekcyjnych, podczas sejmowej Komisji Sprawiedliwości, która odbyła się 9 stycznia 2014 roku, syn Anny Walentynowicz potwierdził, że grobie na cmentarzu Srebrzysko nie jest pochowana jego mama.

Mecenasem Filmu „Anna Walentynowicz. Skąd przychodzimy, Kim jesteśmy, Dokąd zmierzamy” w reżyserii Krzysztofa Wojciechowskiego i Jerzego Zalewskiego jest Polski Koncern Naftowy Orlen.

Agencja Informacyjna, Opinie 8.11.2021 / Fot. Materiały prasowe dystrybutora filmu

Related Post