Powstanie Warszawskie

Michał Palarczyk: Kulisy uroczystości rocznicowych Powstania Warszawskiego

Agencja Informacyjna: 1 sierpnia to rocznica początku jednego z najtragiczniejszych polskich powstań: Powstania Warszawskiego, które wybuchło w 1944 roku Prze dziesięciolecia władze komunistyczne usiłowały wspomnienia o tych wydarzenia skazać na zapomnienie. Po odzyskaniu wolności Polacy upomnieli się o pamięć o Powstańcach Warszawskich. Obecnie rocznica jest ważnym wydarzeniem. Należy jednak pamiętać, że przede wszystkim jest to święto Powstańców Warszawskich oraz święto pamięci o Nich. Sens tego przypomina Michał Palarczyk – Opiekun Powstańców Warszawskich.

Michał Palarczyk: DOSYĆ PROPAGANDY!

Czas milczenia dobiegł końca! A kolejna edycja sezonu ,,na kochamy Powstańców” jest doskonałym momentem, by napisać parę słów gorzkiej prawdy.

Dzisiaj podejmuje temat który obnaża hipokryzję obecnych władz miasta stołecznego Warszawy. Mianowicie coroczną tradycją obchodów Powstania Warszawskiego są dwa wydarzenia. Pierwsze to spotkanie Powstańców w Parku Wolności (na terenie Muzeum Powstania Warszawskiego) z Prezydentem Rzeczpospolitej Polskiej oraz Prezydentem miasta stołecznego Warszawy, które odbywa się cyklicznie 30 lipca każdego roku o godzinie 11:00. Drugie to uroczysta msza świętej na Placu Krasińskich połączona z apelem poległych która odbywa się 31 lipca o godzinie 18:00 – również z udziałem obu Panów Prezydentów. 

Obie te uroczystości łączy fakt, że gromadzą największą liczbę Powstańców Warszawskich w ujęciu do wszystkich obchodów. Są to spotkania zamknięte, mogą tam (teoretycznie) wejść tylko osoby posiadające zaproszenie. Dla wielu z naszych Bohaterek i Bohaterów są to najważniejsze uroczystości, w których biorą udział. Oba te wydarzenia odbywają się na świeżym powietrzu i w obu tych miejscach występuję jeden zasadniczy problem- brak jakiegokolwiek zadaszenia chroniącego przed słońcem, czy deszczem!!! 

Michał Palarczyk: Kombatanci muszą siedzieć na miejscach najbardziej narażonych na słońce, a w cieniu siedzą… politycy

To jest po prostu niebywałe, że ludzie, którzy w większości mają już prawie 90 lub więcej niż 100 lat są narażeni na promienie słońca czy deszcz! Często w trakcie uroczystości osoby towarzyszące Powstańcom Warszawskim są zmuszone do trzymania nad nimi parasolek, żeby chronić ich przed panującą aurą. To nie jest komfortowe rozwiązanie ani dla Powstańców, ani dla opiekunów. Ponieważ te uroczystości trwają kilka godzin. I nikt nie ma ochoty ich spędzać pod parasolem. Ale niestety rozsądek musi w tej sytuacji górować nad komfortem.

Zażenowanie taką sytuacją potęguję fakt, że w większości kombatanci muszą siedzieć na miejscach najbardziej narażonych na słońce, a w cieniu siedzą… politycy. I o ile oczywistą sprawą jest, że w pierwszym rzędzie powinny zasiadać najważniejsze osoby w Państwie. To już obecność posłów, burmistrzów, radnych w zacienionych rzędach jest jakąś kpiną

Nie wszyscy zdają sobie sprawę jak funkcjonują osoby w wieku 90-100+ lat, więc służę z wyjaśnieniem. W takim wieku nie ma zdrowych ludzi, mogą być większe lub mniejsze problemy zdrowotne, ale zawsze jakieś są. Wśród Powstańców Warszawskich są osoby borykające się m.in: z nadciśnieniem tętniczym, przewlekłą niewydolnością serca, cukrzycą, chorobami wzroku, problemami układu moczowego, osteoporozą, chorobą zwyrodnienia stawów, nowotworami – w tym nowotworem skóry w przypadku którego trzeba SZCZEGÓLNIE CHRONIĆ SIĘ PRZED PROMIENIAMI SŁOŃCA. Naprawdę tutaj trzeba otoczyć naszych kombatantów ogromną troską i zapewnieniem maksymalnego poziomu bezpieczeństwa i komfortu! 

Michał Palarczyk: Mało który Powstaniec pojawia się na tych uroczystościach sam

A teraz przejdę do kolejnej skandalicznej sprawy powiązanej z wyżej wymienionymi wydarzeniami. Mało który Powstaniec pojawia się na tych uroczystościach sam. Zdecydowanej większości towarzysza rodziny, przyjaciele, wolontariusze, opiekunowie. Przychodzą z nimi, ponieważ czują się bezpiecznie w ich towarzystwie i wiedzą, że mogą liczyć na ich sprawne ramie i przede wszystkim chcą brać udział w wydarzeniach razem z nimi. 

I tutaj pojawia się kolejny mega nieciekawy wątek – urzędnicy warszawskiego ratusza. Proszę sobie wyobrazić sytuację, w której przychodzi przedstawicielka ratusza informując, że Powstaniec ma zostać sam, a ja jako osoba towarzysząca mam sobie iść 10 rzędów dalej… 

Jednocześnie ta sama urzędniczka nie zdawała sobie sprawy, że Powstaniec przewrócił się kilka godzin wcześniej, że ja posiadam leki które w razie gorszego samopoczucia trzeba mu podać, że nie przyszliśmy na całość uroczystości, tylko na godzinę i potem kombatant chcę jak najszybciej wrócić do domu. Dodatkowo sposób komunikowania tego przez Panią urzędnik był wyjątkowo chamski, ordynarny i plebejski. 

Miałem kiedyś równie nieprzyjemną sytuację na Placu Krasińskich gdzie przywiozłem Powstańca Warszawskiego na wózku inwalidzkim, który miał zaawansowaną chorobę Alzheimera. Większość z Państwa zdaję sobie sprawę, że jest to jedna z najbardziej okrutnych i bezwzględnych chorób. I tutaj również organizatorka z ramienia ratusza warszawskiego powiedziała, że mam iść do tyłu i tego Pana zostawić samego sobie…. Oczywiście na to nie pozwoliłem, ale musiałem użyć przy tym bardzo ostrych słów. Gdyby głupota miała skrzydła to niektórzy pracownicy ratusza fruwaliby jak gołębie. 

Michał Palarczyk: Tam gdzie nie ma telewizji jest zupełnie inaczej, po prostu normalnie!

Zanim podjąłem decyzję o napisaniu tego postu, porozmawiałem z rodzinami i wolontariuszami Powstańców Warszawskich. Prawie przy każdej takiej rozmowie dowiedziałem się o podobnych wydarzeniach, o chamskich odzywkach ze strony urzędników, o tym nieszczęsnym braku zadaszenia. Jeden z kombatantów powiedział mi, że odechciewa mu się uczestniczenia w tych wydarzeniach, ponieważ czuję się traktowany przedmiotowo i nie ma ochoty być sadzanym razem z politykami którzy są uwikłani w różne afery, kilometrówki, saloniki VIP, itp. Bo chcą te szczególnie ważne dla siebie dni spędzić z bliskimi, a nie z osobami które przypominają sobie o jego istnieniu raz w roku… 

Dla tych wszystkich sytuacji znamienne jest to, że dzieją się one w miejscach, gdzie są transmisje telewizyjne i jest duże zainteresowanie medialne. Tam gdzie nie ma telewizji jest zupełnie inaczej, po prostu normalnie! Kilkukrotnie ja i moi najbliżsi znajomi słyszeliśmy teksty ze strony pracowników ratusza: „nie możecie siedzieć obok, za Powstańcami bo to ŹLE WYGLĄDA NA ZDJĘCIACH”! Ręce opadają na taką argumentację. My nie towarzyszymy Powstańcom Warszawskim dla zdjęć, tylko po to żeby byli zaopiekowani i czuli naszą obecność w szczególnym dla siebie czasie. 

Michał Palarczyk: To jest po prostu obrzydliwe

I teraz zadam pytanie – jeżeli komuś z Powstańców Warszawskich coś się stanie, przewróci się, potknie to kto poniesie odpowiedzialność? Do kogo rodziny będą miały pretensje?! Wy pierwsi zrzucicie odpowiedzialność z siebie, bo przecież kombantka/kombant mieli swojego opiekuna. To jest po prostu obrzydliwe. Towarzyszę Powstańcom Warszawskim na obchodach od 2019 roku i naprawdę piszę Państwu o małym ułamku sytuacji który ma miejsce w trakcie różnych uroczystości.

Szczytem takich historii był 2024 rok – 80. rocznica Powstania Warszawskiego, cyrk jak się wtedy dział jest po prostu nie do opisania. Zaczynając od Muzeum Powstania, gdzie pod wejściem do Parku Wolności o niemal nie doszło do tragedii. Bohaterka, której towarzyszyłem, dwukrotnie została uderzona z tyłu wózkiem inwalidzkim, przez napierający tłum. Na szczęście poza małym siniakiem nic więcej się nie stało, ale to mogło skończyć się tragicznie. Na tamtą uroczystość weszły osoby bez zaproszenia, które skorzystały z zamieszania pod wejściem. Kiedy weszliśmy na teren Parku Wolności pierwsze co mnie uderzyło to widok urzędników ratusza robiących sobie selfie z Powstańcami Warszawskimi. No naprawdę tylko wam pogratulować wyczucia czasu i taktu… Nieważne co się dzieje dookoła, ważne że wy macie zdjęcia na social media. Brawo! 

Michał Palarczyk: Magia 80 rocznicy Powstania Warszawskiego niektórym odebrała zdrowy rozsądek

Magia 80 rocznicy Powstania Warszawskiego niektórym odebrała zdrowy rozsądek, wiele rzeczy było robione na pokaz, na siłę. Będąc w centrum wydarzeń nie odczuwałem wyjątkowości tej rocznicy, tylko rozdmuchaną komercje z której nic nie wynikało i tak naprawdę nic z tego nie zostało. Nawet piękny mural z grafiką Powstańczą utworzony na warszawskiej patelni został zamalowany jeszcze przed końcem lipca 2024 roku (Powstanie Warszawskie trwało do 2 październia). Rzecznik ratusza warszawskiego wyraziła wtedy ubolewanie…

Najbardziej skandaliczne wydarzenie miało jednak dopiero nadejść… 5 sierpnia 2024 roku u zbiegu ulic Leszno i Alei Solidarności przy Skwerze Pamięci odbywa się uroczystość upamiętniająca ,,Rzeź Woli”. Kiedy przyjechałem na miejsce z kombatantem od organizatorki usłyszałem że mam iść kilka rzędów do tyłu ponieważ za Powstańcami Warszawskimi mają siedzieć oficjele… Tutaj właśnie po raz kolejny usłyszałem tekst o ,,niekorzystnych zdjęciach”… 

Żeby było mało w pierwszym rzędzie na wózku inwalidzkim siedział kombatant, który miał przed sobą balkonik. Ponieważ był na tyle silny żeby wstać i podeprzeć się nim w trakcie odgrywania hymnu państwowego. Na to wszystko przyszła kolejna urzędniczka miasta która powiedziała Powstańcowi Warszawskiemu żeby siedział przy hymnie i próbowała mu odebrać ten balkonik. Dodatkowo w obecności innych Powstańców mówiła do niego zdrobniale po imieniu! Takie właśnie „standardy zachowań” reprezentują warszawscy urzędnicy! Ale to nie koniec tej sytuacji. To co najbardziej haniebne wydarzyło się kilkadziesiąt minut później. 

Michał Palarczyk: Plugawe zachowanie osób, które totalnie kompromitują urząd, który reprezentują… 

Ponieważ organizatorzy przegrali ,,bitwę o balkonik” z wolontariuszką opiekującą się Powstańcem oraz nie udało się im wyrzucić nas do dalszych rzędów zrobili w odwecie coś co wykracza poza wszelki ramy… Tuż przed uroczystością składania wieńców, jeden z urzędników rady gabinetowej Prezydenta Rafała Trzaskowskiego wymazał z kartki nazwisko wyżej wymienionej wolontariuszki i wpisał swoje, zabrał Powstańca Warszawskiego, który siedział już na wózku i bez zgody żadnej z tych osób złoży z kombatantem kwiaty, które z prywatnych pieniędzy kupiła ta wolontariuszka… 

Sytuacja była na tyle szokująca i zaskakująca że w żaden sposób nie mogliśmy na to zareagować. Po zakończeniu uroczystości ten Powstaniec Warszawski był wściekły na to co się wydarzyło. Mimo że minęły 2 lata od tamtego wydarzenia, do tej pory, ani on, ani jego wolontariuszka nie zostali przeproszeni za tę sytuację. Jaką kanalią trzeba być żeby tak się zachować?! To jest tak ciężkie do uwierzenia, a jednak stało się i nie znajduję na to wszystkie sytuację słowa usprawiedliwienia. Obrzydliwe, plugawe zachowanie osób, które totalnie kompromitują urząd, który reprezentują… 

Dlatego korzystając z okazji mam apel do Pana Prezydenta Rafała Trzaskowskiego. Skoro co roku podpisuję Pan wraz z Powstańcami Warszawskimi apel o godne uczczenie obchodów Powstania Warszawskiego, to niech Pan może ksero tego dokumentu rozda swoim podwładnym. Bo jeżeli ktoś ma problem z godnym uczczeniem kolejnych rocznic, to właśnie oni i nikt inny. Jak Pan zwykł mawiać: „to się w pale nie mieści” co wyrabiają pańscy urzędnicy. I nie ma ani jednej osoby, która realnie rozwiązywała by problemy Powstańców Warszawskim, których cały czas nie brakuje… 

Michał Palarczyk: W tej chwili żyjących Powstańców Warszawskim jest między nami mniej niż 200

W tej chwili żyjących Powstańców Warszawskim jest między nami mniej niż 200. Kilkoro z nich w ostatnich tygodniach walczyło/ bądź walczy o życie w warszawskich szpitalach. Niestety dla nich nikt nie stworzył saloników VIP – chociaż oni jedyni by na to zasługiwali… A opieka zdrowotna zostawia nadal bardzo wiele do życzenia. Wielu kombatantów mimo, że czuję się słabo chciałoby wziąć udział w obchodach, ale do tego potrzebują mieć przy sobie zaufanych ludzi którzy zadbają o ich bezpieczeństwo, transport i będą traktowani z należytym szacunkiem. 

A wracając jeszcze do zadaszenia w Muzeum Powstania i na Placu Krasińskich. Czy na prawdę to jest kolejny wielki problem architektoniczny, nie do przeskoczenia? Czy znowu tak jak w przypadku przychodni przy ulicy Litewskiej 11/13 musi zadziałać „niewidzialna ręka”. Skoro można wybudować ołtarz na Placu Krasińskich, scenę na koncert w Muzeum, to dlaczego nie można wybudować zadaszenia, żeby Powstańcy warszawscy w bezpiecznych warunkach mogli spędzić ten najważniejszy dla siebie okres w roku?! Dlaczego w Parku Dreszera, na skwerze „Żywiciela”, na uroczystościach „Chrobrego II”, w Kampinosie, Pęcicach może być zadaszanie, a w przypadku Muzeum i Placu Krasińskich nie? To nie jest problem który wymaga wielkich nakładów finansowych, decyzji 100 urzędów. 

Michał Palarczyk 

Opiekun Powstańców Warszawskich


Agencja Informacyjna – podstawowe informacje

Agencja Informacyjna to medium specjalizujące się w tematyce ❶ gospodarczej, ❷ społecznej i ❸ kulturalnej. Misją Agencji Informacyjnej jest dostarczanie ważnych, interesujących i ciekawych wiadomości. Redakcja przykłada szczególna dbałość o obiektywizm przygotowywanych depesz. Komentarze są w wyraźny sposób oddzielane od informacji. Spółka zajmuje się także ❶ dostarczaniem treści (kontentu)na zamówienie, ❷ realizuje materiały na zlecenie oraz ❸ rozpowszechnia wiadomości na życzenie. Od 2022 roku Agencja Informacyjna przyznaje Nagrody OBIEKTYW, w kategoriach: gospodarka, kultura i Warszawa.

Dziękujemy za przeczytanie tekstu do końca. Polecamy inne wiadomości zamieszczone na stronie internetowej  <http://www.agencja-informacyjna.com/> www.agencja-informacyjna.com. Życzymy interesującej lektury. Agencja Informacyjna.


AI opinie /dec/ 26 lipca 2026 roku, źródło: facebook