Polska Komisja Akredytacyjna siedziba

Polska Komisja Akredytacyjna niezależna od konstytucji i ustawy

Agencja Informacyjna: Edukacja w Polsce spotyka się z ogromną krytyką, a podejmowane reformy, zamiast poprawy, pogarszają tylko poziom nauczania. Dotyczy to głównie szkół podstawowych oraz średnich. Okazuje się, jednak, że i szkolnictwo wyższe także przeżywa kryzys. Przykładem jest słynny skandal w uczelni Collegium Humanum, któremu nie zapobiegła Polska Komisja Akredytacyjna, Bo jak się okazuje nie miała takich kompetencji. Niemniej przyjrzenie się tej instytucji budzi ogromne zdziwienie, ponieważ jest to organ, który będąc podmiotem doradczym Ministra Edukacji Narodowej, w praktyce jest od niego niezależny, a to dopiero wierzchołek góry lodowej.

Okazuje się, że Polska Komisja Akredytacyjna jest jedną z najbardziej wpływowych instytucji polskiego szkolnictwa wyższego. Podejmowane przez nią uchwały decydują o tym, czy uczelnia może prowadzić kierunek studiów, czy zachowa uprawnienia do kształcenia oraz czy spełnia wymagania jakościowe stawiane przez państwo. 

Polska Komisja Akredytacyjna poza konstytucją i ustawą

Polska Komisja Akredytacyjna posiadająca tak znaczący wpływ na sytuację prawną uczelni stała się obiektem coraz liczniejszych pytań, dotyczących zgodności jej funkcjonowania z Konstytucją Rzeczpospolitej Polskiej, ustawą Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce oraz podstawowymi standardami państwa prawa. Co więcej, już w 2013 roku Trybunał Konstytucyjny uznał regulacje, dotyczące procedury odwoławczej od uchwał Polskiej Komisji Akredytacyjnej za niezgodne z art. 78 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej. Powstaje pytanie: czy po 13. latach od tego wyroku problem został rzeczywiście rozwiązany?

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego miał uzdrowić sytuację w Polskiej Komisji Akredytacyjnej

25 lipca 2013 roku Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok w sprawie SK 61/12, w którym stwierdził niezgodność art. 52 ust. 3 ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym z art. 78 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej. Przyczyna była fundamentalna. Od negatywnej oceny Polskiej Komisji Akredytacyjnej uczelnia mogła wnieść jedynie wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy, a więc o organu, który podejmował decyzję. Problem polegał na tym, że środek ten był rozpoznawany przez podmiot, obejmujący osoby uczestniczące wcześniej w wydaniu zaskarżanego rozstrzygnięcia.

Trudno sobie wyobrazić, aby te same osoby mogły zmieniać swoją decyzję. Trybunał Konstytucyjny zaznaczył, że postępowanie miało charakter niedewolutywny, a sprawa nie trafiała do niezależnego organu odwoławczego. Jeszcze bardziej doniosłe były dalsze ustalenia Trybunału Konstytucyjnego: ❶ Polska Komisja Akredytacyjna posiada niejasny status ustrojowy; ❷ jej rozstrzygnięcia nie podlegają merytorycznej kontroli sądowej; ❸ nie stosuje się do niej gwarancji wynikających z Kodeksu postępowania administracyjnego; ❹ uchwały Polskiej Komisji Akredytacyjnej realnie kształtują sytuację prawną uczelni; ❺ Minister Nauki Szkolnictwa Wyższego  jest związany negatywną oceną Polskiej Komisji Akredytacyjnej przy podejmowaniu dalszych rozstrzygnięć. 

Pozorne wykonanie wyroku Trybunału Konstytucyjnego

Trybunał Konstytucyjny poszedł jeszcze dalej. Wprost wskazał, że pożądane byłoby ponowne przeanalizowanie pozycji ustrojowej Polskiej Komisji Akredytacyjnych oraz charakteru jej rozstrzygnięć. Wprawdzie procedura odwoławcza w Polskiej Komisji Akredytacyjnej została formalnie zmieniona. Powstał zespół odwoławczy Polskiej Komisji Akredytacyjnej. Jednak sama zmiana nazwy organu nie przesądza jeszcze o istocie wykonaniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Mimo wielu zmian politycznych i osób na stanowiskach ministerialnych odpowiedzialnych za szkolnictwo wyższe, przez 13 lat wyrok Trybunału Konstytucyjnego pozostał tylko na papierze.

Brak niezależnej kontroli rozstrzygnięć Polskiej Komisji Akredytacyjnej

Wertując przepisy, dokumenty i regulaminy można mieć powyższe wątpliwości, że środek odwoławczy jest rzeczywiście rozpoznawany przez organ niezależny od podmiotu wydającego ocenę. Biorąc pod uwagę, że członkowie zespołu odwoławczego są powoływani przez Przewodniczącego Polskiej Komisji Akredytacyjnej; funkcjonują wewnątrz tej samej struktury organizacyjnej; nie istnieje zewnętrzna kontrola merytoryczna; to można stwierdzić dwuinstancyjność jest fikcyjna. Trybunał Konstytucyjny wskazywał bowiem nie tylko na problem personalny, lecz także na brak niezależnej kontroli rozstrzygnięć Polskiej Komisji Akredytacyjnej

Polska Komisja Akredytacyjna o niejasnym statusie

Najbardziej zadziwiającym elementem konstrukcji prawnej Polskiej Komisji Akredytacyjnej jest jej miejsce w systemie. Art. 7 ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce wymienia podmioty tworzące system szkolnictwa wyższego i nauki. Wśród nich znajdują się: uczelnie, Polska Akademia Nauk, instytuty badawcze, Narodowa Agencja Wymiany Akademickiej, Narodowe Centrum Badań i Rozwoju czy Narodowe Centrum Nauki. Polska Komisja Akredytacyjna nie została wymieniona ani jako element systemu, ani jako podmiot działający na jego rzecz

Tymczasem Polska Komisja Akredytacyjna jest ważnym elementem systemu. Ten podmiot m. in.: ❶ ocenia kierunki studiów, ❷ wpływa na możliwość prowadzenia kształcenia, ❸ opiniuje tworzenie kierunków, ❹ inicjuje działania prowadzące do ograniczenia uprawnień uczelni. Praktycznie nie wiadomo na jakiej podstawie ustrojowej Polska Komisja Akredytacyjna działa, posiadając tak daleko idący wpływ na funkcjonowanie szkół wyższych.

Polska Komisja Akredytacyjna jako organ quasi-administracyjny

Formalnie Polska Komisja Akredytacyjna wydaje uchwały i opinie. Praktycznie jej rozstrzygnięcia wywołują skutki zbliżone do decyzji administracyjnych. To właśnie ten problem dostrzegł Trybunał Konstytucyjny, który wskazał, że negatywna uchwała Polskiej Komisji Akredytacyjnej nie jest zwykłą opinią ekspercką, albowiem stanowi ona rozstrzygnięcie wywołujące realne skutki dla uczelni, studentów oraz pracowników akademickich. Jeżeli więc Polska Komisja Akredytacyjna wykonuje funkcje quasi-władcze, to dlaczego nie stosuje się do niej pełnych standardów postępowania administracyjnego?

Eksperci – najważniejsze osoby w całym systemie

W praktyce to eksperci Polskiej Komisji Akredytacyjnej przygotowują raporty stanowiące podstawę późniejszych ocen. Statut Polskiej Komisji Akredytacyjnej przewiduje, że ekspertów powołuje Przewodniczący Komisji i prowadzi ich listę. Jednak pojawiają się pytania: ❶ jakie są rzeczywiste kryteria wyboru ekspertów? ❷ jaka jest procedura ich oceny? ❸ czy uczelnia może skutecznie kwestionować wybór eksperta? ❹ czy istnieje niezależny środek odwoławczy od odmowy wyłączenia eksperta? 

Z dostępnych regulacji nie wynika istnienie odrębnej procedury odwoławczej od decyzji Przewodniczącego Polskiej Komisji Akredytacyjnej w tym zakresie. To oznacza potencjalną lukę proceduralną dotyczącą jednego z kluczowych elementów procesu oceny.

Czy statut Polskiej Komisji Akredytacyjnej zastąpił ustawę?

Jednym z najpoważniejszych problemów może być relacja pomiędzy ustawą a Statutem Polskiej Komisji Akredytacyjnej. Jeżeli § 20 ust. 4 Statutu Polskiej Komisji Akredytacyjnej przewiduje możliwość wydania pozytywnej oceny programowej na okres do 3 lat, podczas gdy art. 242 ust. 5 ustawy nie przewiduje takiego rozwiązania (a jedynie oceny na okres do 6 lat), powstaje pytanie o zgodność statutu z ustawą? W państwie prawa statut nie może kreować nowych kategorii rozstrzygnięć niewynikających z ustawy. W przeciwnym razie dochodziłoby do odwrócenia konstytucyjnej hierarchii źródeł prawa.

Marcin Chałupka o interpretacjach Polskiej Komisji Akredytacyjnej

Innym zagadnieniem są stanowiska interpretacyjne Polskiej Komisji Akredytacyjnej. Jak zauważa Marcin Chałupka w Forum Akademickim, stanowiska te nie są źródłem prawa, a jednak w praktyce mogą wpływać na sposób oceniania uczelni. Wynika z tego, że Polska Komisja Akredytacyjna utworzyła w ten sposób dodatkowe wymagania, których ustawodawca nigdy nie uchwalił. Jeśli ten wywód jest słuszna, to znaczy, że powstała sytuacja, w której organ ekspercki stał się faktycznym współtwórcą norm obowiązujących uczelnie.

Polska Komisja Akredytacyjna poza kontrolą

Po aferze w uczelni Collegium Humanum pojawiły się pytania o skuteczność mechanizmów nadzoru nad uczelniami. W debacie publicznej coraz częściej pojawia się jednak także pytanie odwrotne: kto kontroluje Polską Komisję Akredytacyjną, która kontroluje uczelnie. Minister w dużej mierze opiera się na jej stanowiskach. Sądy administracyjne nie prowadzą pełnej merytorycznej kontroli ocen jakości kształcenia. Uczelnie mają bardzo ograniczone możliwości podważania ocen. Tym samym powstał model instytucji o bardzo silnym oddziaływaniu, ale relatywnie słabych mechanizmach odpowiedzialności.

Po 13 latach od wyroku nie wiadomo jaka jest pozycja Polskiej Komisji Akredytacyjnej

Najpoważniejszym problemem nie jest pojedyncza wadliwa uchwała ani pojedynczy ekspert. Problemem jest konstrukcja systemu. Już w 2013 roku Trybunał Konstytucyjny wskazywał na: ❶ niejasny status ustrojowy Polskiej Komisji Akredytacyjnej, ❷ brak odpowiednich gwarancji proceduralnych, ❸ brak skutecznej kontroli rozstrzygnięć, ❹ konieczność ponownego przemyślenia pozycji Polskiej Komisji Akredytacyjnej w systemie państwa.

Po 13. latach od wyroku Trybunału Konstytucyjnego pytanie nadal pozostaje aktualne: czy Polska Komisja Akredytacyjna jest jedynie niezależnym organem eksperckim, czy też stała się instytucją wykonującą władzę publiczną bez wszystkich gwarancji, które państwo prawa nakazuje stosować wobec podmiotów podejmujących rozstrzygnięcia wpływające na prawa i wolności obywateli oraz autonomię uczelni? To właśnie odpowiedź na to pytanie powinna stać się przedmiotem szerokiej debaty publicznej oraz pogłębionej analizy ustawodawcy. Polska Komisja Akredytacyjna dysponuje bardzo silnym wpływem na sytuację uczelni, natomiast kolejne warstwy systemu (odwołania, status ustrojowy, eksperci, normotwórstwo, kontrola zewnętrzna) nie rozwijały się w sposób równie intensywny jak zakres jej faktycznego oddziaływania.

Robert Bugajczyk


Agencja Informacyjna – podstawowe informacje

Agencja Informacyjna to medium specjalizujące się w tematyce gospodarczej, społecznej i kulturalnej. Misją Agencji Informacyjnej jest dostarczanie ważnych, interesujących i ciekawych wiadomości. Redakcja przykłada szczególna dbałość o obiektywizm przygotowywanych depesz. Komentarze są w wyraźny sposób oddzielane od informacji. Spółka zajmuje się także dostarczaniem treści (kontentu), realizuje materiały na zlecenie oraz rozpowszechnia wiadomości na życzenie. Od 2022 roku Agencja Informacyjna przyznaje Nagrody OBIEKTYW, w kategoriach: gospodarka, kultura i Warszawa.

Dziękujemy za przeczytanie tekstu do końca. Polecamy inne wiadomości zamieszczone na stronie internetowej www.agencja-informacyjna.com. Życzymy ciekawej lektury. Agencja Informacyjna

AI Gospodarka, /Robert Bugajczyk, dec/ Na zdjęciu budynek przy ul. Żurawiej 32/34 w Warszawie, Polska Komisja Akredytacyjna – siedziba; Fot. Adrian Grycuk, CC BY 3.0 pl / 16 czerwca 2026