Arkadiusz Sowa, Muzeum Mazowsza Zachodniego w Żyrardowie

Arkadiusz Sowa: Dobre muzeum to świątynia historii i kultury

– Muzeum Mazowsza Zachodniego znajduje się w willi reprezentacyjnej Karola Dittricha jr. dawnego właściciela Zakładów Żyrardowskich, w otoczeniu przepięknego parku. Potencjał tego miejsca jest nieprawdopodobny – mówi Agencji Informacyjnej Arkadiusz Sowa, nowy szef Muzeum Mazowsza Zachodniego w Żyrardowie.

Agencja Informacyjna: Od lat wychowuje Pan młodzież w duchu patriotyzmu i uczy historii naszego Państwa. Jakie znaczenie dla procesu edukacji mają znaczenie odwiedziny w muzeach?

Arkadiusz Sowa, p.o. dyrektora Muzeum Mazowsza Zachodniego: Fundamentalne.  Dla mnie każde dobre muzeum to swego rodzaju świątynia historii dużej i małej Ojczyzny,  polskiej kultury, sztuki, gdzie swego rodzaju sacrum stanowią zabytki i dzieła. Obowiązują tu pewne zasady, które uczą młode pokolenia szacunku do spuścizny Ojców. Wszędzie, tym bardziej w takiej jednostce kulturalnej jak muzeum, powinniśmy rozpoczynać edukację od nauki podstawowych zachowań  kulturowych. To właśnie w muzeum odwiedzający ma przywilej bezpośredniego i możliwie najbliższego obcowania z historią i sztuką. Widząc naocznie źródła historyczne, zabytki, mogąc niemal ich dotknąć (niedosłownie), czując  zapach historii, ma szansę na zrozumienie ducha czasów, które je wytworzyły. Do tego potrzebna jest także świetna podbudowa merytoryczna, przekazana w formie i językiem przystającym do naszych czasów, a żyjemy przecież w kulturze wizualnej, obrazkowej. Projektory, ekrany LCD, efekty audio, audioprzewodniki są standardem w muzeach, które chcą i muszą przyciągać szerokie grono odwiedzających. Chciałbym jednak podkreślić, że nowoczesny przekaz nie może zdominować treści, która zawsze jest najważniejsza.

Agencja Informacyjna: Jaka jest świadomość mieszkańców Powiatu Żyrardowskiego jeśli chodzi o jego historię? Jak wiele jest tu jeszcze do zrobienia?

Arkadiusz Sowa: Żeby autorytatywnie odpowiedzieć na tak postawione pytanie, należałoby przeprowadzić dokładne badania socjologiczne. Takich nie ma. Z moich obserwacji wynika jednak, że zawsze w tym względzie jest wiele do zrobienia. Jest to praca u podstaw do wykonania dla takich jednostek jak muzea, instytucje kulturalne, szkoły, organizacje pozarządowe przy wsparciu władz gminnych i powiatowych. Konkursy historyczne dla dzieci i młodzieży, rekonstrukcje, rozbudowane i interesujące obchody świąt narodowych, wieczornice patriotyczne, inscenizacje, apele, spotkania z historykami, którzy nie boją się podejmować trudnych tematów, to jest właściwa droga upowszechnienia wiedzy historycznej w wymiarze powiatowym i nie tylko.

Agencja Informacyjna: Liczba odwiedzających muzea w Polsce rośnie. Jednak Muzeum Mazowsza Zachodniego nie należy do placówek licznie odwiedzanych…

Arkadiusz Sowa: Nie chciałbym dezawuować dotychczasowej pracy Muzeum Mazowsza Zachodniego, natomiast myślę, że jak wszędzie potrzebne są nowe impulsy, pomysły i energia…

Agencja Informacyjna: Dlaczego podjął się Pan misji kierowania Muzeum? Czy to była trudna decyzja?

Arkadiusz Sowa: Gdy otrzymałem taką propozycję od Pana Starosty Żyrardowskiego Krzysztofa Dziwisza uznałem to za wielki zaszczyt, ale i wielkie zobowiązanie… Muzeum Mazowsza Zachodniego znajduje się w willi reprezentacyjnej Karola Dittricha jr. dawnego właściciela Zakładów Żyrardowskich, w otoczeniu przepięknego parku. Potencjał tego miejsca jest nieprawdopodobny. Chciałbym żeby był w pełni wykorzystany, według takiego rozumienia działalności muzeum, jak to przedstawiłem we wcześniejszych słowach.

Agencja Informacyjna: Jakich zmian w Muzeum Mazowsza Zachodniego możemy spodziewać się w najbliższej przyszłości?

Arkadiusz Sowa: Mam wiele pomysłów odnośnie wizji funkcjonowania Muzeum, których nie chciałbym ujawniać, przed przedyskutowaniem tego ze stosownym gronie.  Powiem tylko tyle, że mocniej powinno być zaakcentowane to gdzie znajduje się Muzeum; w mieście, którym znajduje się przykład unikatowej na skalę europejską XIX-wiecznej osady fabrycznej. Sądzę, że tego oczekują turyści coraz liczniej przybywający do Żyrardowa. Na pewno chciałbym żeby Muzeum było bardziej otwarte na niezwykle bogatą historię gmin wchodzących w skład Powiatu Żyrardowskiego. Myślę o cyklu wystaw dokumentujących historię i wybitne postacie Puszczy Mariańskiej, Mszczonowa, Radziejowic, Wiskitek.

Marzę o dużych wystawach monograficznych obrazów twórców związanych z ziemią żyrardowską np. Józefa Chełmońskiego, czy Józefa Rapackiego. W grę wchodziłoby wypożyczanie dzieł z innych większych muzeów. Chciałbym żeby Muzeum było żywym ośrodkiem kulturotwórczym, czy nawet opiniotwórczym.

„Salonik Żyrardowski” to będzie cykl spotkań z interesującymi osobami w wymiarze lokalnym i krajowym. Wrócimy do wieczornic historycznych z okazji świąt narodowych z częścią edukacyjno-historyczną oraz wspólnotowym śpiewem polskich pieśni.

Muzeum powinno również inicjować działania badawcze w obszarach do tej pory zaniedbanych bądź badanych szczątkowo np. skala represji komunistycznego aparatu bezpieczeństwa wobec środowisk niepodległościowych w Żyrardowie po 1945 . Będziemy realizować konkursy historyczne dla dzieci i młodzieży.

Agencja Informacyjna: To bardzo ambitne plany, a czy będą na nie środki?

Arkadiusz Sowa: Wiele zależy od finansów, ale wierzę, że będziemy mogli liczyć na wsparcie Zarządu Powiatu Żyrardowskiego ze Starostą Krzysztofem Dziwiszem na czele. Będziemy się także starać  pozyskać sponsorów chociażby na zakup aparatury. Priorytetem będzie także poprawa wynagrodzenia pracowników Muzeum.

Agencja Informacyjna: Dziękujemy za rozmowę i życzymy powodzenia.

Agencja Informacyjna, Wywiady  /EST/ 1.09.2023