Spotkanie z Józefem Wilkoniem

 

Józef Wilkoń to jeden z najwybitniejszych polskich artystów plastyków. Tworzy ilustracje, maluje i rzeźbi. Jest uważany za artystę kompletnego. 1 września 2021 r. w ekskluzywnym miejscu Domu Mody Klif w Warszawie odbyło się spotkanie autorskie z mistrzem. Organizatorem tego artystycznego wieczoru była Zbylut Galeria.

 

Ilustrator, malarz, historyk sztuki, absolwent Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie (Wydział Malarstwa, dyplom 1955) i Historii Sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim (dyplom 1954). To właśnie mistrz Józef Wilkoń. Zilustrował blisko 200 książek dla dzieci i dorosłych wydanych w Polsce i kilkadziesiąt wydanych za granicą. Józef Wilkoń zajmuje się również scenografią i projektuje gobeliny.

 

„Nie lubię zbył długo stać w tym samym miejscu. Jak już coś wycisnę z siebie, to zaczynam szukać czegoś innego. Po farbach wodnych wziąłem się np. za narzędzia „twarde” – ołówek, pióro, temperę, która się przecież nie rozrzedza, ma swoją mięsistość, aż wreszcie doszedłem do tego, że znaczenie zaczęło odgrywać podobrazie.” – Mówił o swojej inwencji Józef Wilkoń. – „Po sklepach wyszukiwałem worków po cukrze. Te worki były cuuudowne. Miały swoją strukturę, po której gruzdowatości narzędzie skakało. Ich powierzchnia przypominała tkaninę. A stąd już był krok do tych moich niby gobelinów, które projektowałem jako ilustracje. Materiał ma więc ogromne znaczenie… Takie np. ostrygi je się przecież całkiem inaczej niż kotlety mielone… Materiał jest więc rzeczą, która inspiruje.” – Podsumował Józef Wilkoń.

 

 

Od kilkunastu lat Józef Wilkoń tworzy „ilustracje przestrzenne”. Są to samodzielne formy rzeźbiarskie budowane głównie z drewna, m. in.: stworzył olbrzymie bestiarium, psy, ryby, ptaki, nietoperze. O swojej rzeźbiarskiej twórczości Józef Wilkoń powiedział: „Pewnego dnia zacząłem robić tzw. ilustracje przestrzenne, czyli rzeźby. Na pierwszej wystawie, na której odważyłem się je pokazać, podszedł do mnie profesor Kucz [Jan Kucz (ur. 1936) – rzeźbiarz, pedagog] i rzucił: „Fajne to jest, to są rzeźby, a ja się na tym znam”. To był przełom. Od tej pory nabrałem odwagi, apetytu, bo najpierw były to prace małe, do sfotografowania, do wykorzystania w książce, a potem już chciałem, aby można je było oglądać z każdej strony. W końcu zaczęły być nadnaturalnej wielkości.” – Wspomina Józef Wilkoń.

 

https://www.youtube.com/watch?v=SYLQDOPCRWU

 

Drogę do światowej kariery na polu ilustracji Józefowi Wilkoniowi otworzyła książka „Iv i Finetta” Natalii Gałczyńskiej. Artysta posiada charakterystyczny styl, rozpoznawalny dzięki dynamicznej plamie barwnej oraz graficznej dyscyplinie. O swych książkach Józef Wilkoń mówi: „Tekst i ilustracja muszą się uzupełniać, żeby w książce rosło napięcie jak w teatrze”. Artysta wypowiadał się też na temat ilustrowanych zwierząt: „Wypowiadanie się przez zwierzęta jest moją obsesją. Mam nadzieję, że czemuś to służy, że coś mogę w ten sposób wyrazić, powiedzieć o ludziach, używając zwierzęcia jako metafory. Najpierw trzeba poznać zwierzęta. Zapamiętać jak wyglądają, jak zachowują się w ruchu. A później należy nauczyć się je namalować w różnych pozach, o różnej porze dnia i nocy. Jeżeli artysta chce namalować zwierzęta rzetelnie, musi pokazać, jak wyrażają emocje: radość, smutek, myślenie, zadumę. Gdy artysta jest zdolny, potrafi nawet oddać zapach i smak owoców, które one zjadają.”

 

1 września o godzinie 18.00 w ekskluzywnym Domu Mody Klif (ulica Okopowa 58/72, pierwsze piętro, Galeria Sztuki) w Warszawie odbyło się autorskie spotkanie z Józefem Wilkoniem. Była to okazja do rozmów o sztuce naszych czasów z wybitnym twórcą, który już za życia ma ugruntowaną wybitną pozycję w sztuce polskiej i światowej. Spotkanie poprowadził mecenas sztuki Bogusław Żurek. Dyskutowano m. in. o tym, co wyróżniło Józefa Wilkonia spośród tysięcy innych wybitnych żyjących artystów, że tylko Jego zaproszono z jego twórczością na Wawel oraz dlaczego inni wybitni mówią o nim ” Klasa sama w sobie”.

 

 

Józef Wilkoń urodził się 12 lutego 1930 w Bogucicach koło Wieliczki. W latach 1947–1949 uczęszczał do Liceum Sztuk Plastycznych w Krakowie. W 1950 roku rozpoczął studia malarskie w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych w pracowni profesora Adama Marczyńskiego, a także historię sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie.

 

 

Ilustrowane przez Józefa Wilkonia książki przetłumaczono na ponad 20 języków. Współpracował m. in.: z Naszą Księgarnią, Wydawnictwem Czytelnik, Wydawnictwem Literackim, Krajową Agencją Wydawniczą, wydawnictwem Flammarion (Paryż), Middelhauve Verlag (Kolonia), Loewes Verlag (Bayeruth), Kinderbuchverlag (Berlin), Parabel Verlag (Monachium), Atlantis Verlag (Zurych) i Greek Peace Publishers (Tokio). W 1956 roku Wilkoń wyjechał z Krakowa do Warszawy. Po zrealizowaniu pierwszych zleceń ilustratorskich zamierzał powrócić do malarstwa sztalugowego, ale ilustrowanie pochłonęło go na dobre. Wśród największych osiągnięć Józefa Wilkonia znajdują się ilustracje do „Pana Tadeusza” Adama Mickiewicza (1973, 2015), które, obok prac Michała Elwiro Andriollego i Jana Marcina Szancera, stały się najważniejszymi w historii komentarzami plastycznymi do literackiego arcydzieła polskiego romantyzmu. Artysta wystawiał swoje rzeźby i ilustracje w wielu galeriach i muzeach świata, od Centrum Pompidou (1989) po Narodową Galerię Sztuki Zachęta, gdzie wystawa „Arka Wilkonia” (2006/2007) osiągnęła rekordową frekwencję. Jego prace znajdują się w licznych galeriach i muzeach, m.in. w: Moulin we Francji, Oshima, Azumino i Karuizawa w Japonii oraz w Muzeum Literatury i Bibliotece Narodowej w Warszawie. Józef Wilkoń otrzymał wiele prestiżowych nagród i wyróżnień w Polsce i za granicą.

 

 

Józef Wilkoń był uczestnikiem międzynarodowej akcji charytatywnej „Polscy Artyści Plastycy – Dzieciom”, z której dochód przeznaczony jest na budowę Europejskiego Centrum Przyjaźni Dziecięcej w Świdnicy. W grudniu 2009 roku powstała fundacja „Arka” imienia Józefa Wilkonia.

 

 

Agencja InformacyjnaAgencja Informacyjna, Kultura, /SYL/ 01.09.2021

 

Related Post