Bp Tadeusz Lityński

Brussels Signal: polska debata o ekologii wychodzi poza Zielony Ład. Bp Tadeusz Lityński: wojna dotyka całego stworzenia

Agencja Informacyjna – Opinie | Polska dyskusja o ekologii trafiła do europejskiego obiegu. W opublikowanym 9 października na łamach „Brussels Signal” komentarzu Miłosz Manasterski wychodzi od spotkania duszpasterzy Laudato si’ w Broku i stawia pytanie, czy troskę o środowisko można uwolnić od partyjnego sporu wokół Zielonego Ładu. W centrum tekstu znalazły się słowa bp. Tadeusza Lityńskiego, konserwatywna idea odpowiedzialności za własny dom oraz zaskakujący związek między ochroną mokradeł a bezpieczeństwem wschodniej flanki NATO. 

Bp Lityński: wojna dotyka całego stworzenia

Punktem wyjścia komentarza „Swords into ploughshares, bogs into bulwarks” jest zakończone 7 października Ogólnopolskie Spotkanie Duszpasterzy Środowisk Laudato Si w Broku.

Bp Tadeusz Lityński, przewodniczący Zespołu KEP ds. Ekologii, zwrócił tam uwagę na konsekwencje wojny, które wykraczają poza bezpośredni dramat jej ludzkich ofiar.

– „Myśląc o tragizmie wojny, zawsze mamy ból w sercu dotyczący jej ludzkich ofiar. Jednak trzeba pamiętać, że w szerszym kontekście dotyczy to całego stworzenia” – mówił bp Lityński. 

Brussels Signal właśnie od tego zdania rozpoczyna przejście od teologii stworzenia do problemów, którymi zajmują się dziś europejskie rządy: wojny, bezpieczeństwa energetycznego, ochrony granic i polityki środowiskowej.

Bp Tadeusz Lityński podkreśla także lokalny wymiar tej odpowiedzialności. Chce, by troska o środowisko rozwijała się w „wspólnotach diecezjalnych i parafialnych”. To ważny element tezy przedstawionej w Brussels Signal: Kościół posiada w Polsce sieć ponad 10 tys. parafii, a więc strukturę zdolną prowadzić rozmowę o środowisku znacznie bliżej codziennego życia niż instytucje europejskie czy ogólnokrajowe kampanie społeczne.

 

Ekologia nie zaczęła się od Zielonego Ładu

W komentarzu dla Brussels Signal Miłosz Manasterski wskazuje na jeden z paradoksów współczesnej europejskiej polityki. Ochrona środowiska została tak mocno związana z regulacjami klimatycznymi Unii Europejskiej, że sprzeciw wobec konkretnych rozwiązań Zielonego Ładu często zamienia się w nieufność wobec samego pojęcia ekologii. W Polsce ten problem jest szczególnie widoczny po protestach rolników i sporach o koszty transformacji energetycznej oraz ETS2.

Tymczasem spotkanie w Broku pokazało możliwość użycia innego języka. Ks. dr Andrzej Lubowicki mówił do uczestników, by o stworzeniu mówić „językiem wiary, bez ideologii i bez polityki partyjnej”. Brussels Signal przywołuje te słowa jako jeden z kluczowych elementów polskiej dyskusji. 

Autor komentarza sięga przy tym dalej niż do współczesnych sporów politycznych. Przypomina Jana Gwalberta Pawlikowskiego, jednego z pionierów polskiej ochrony przyrody, który był jednocześnie działaczem Narodowej Demokracji. Przywołuje również Rogera Scrutona. Brytyjski konserwatywny filozof budował swoją myśl ekologiczną wokół pojęcia oikophilia, czyli miłości do domu. W takim ujęciu ochrona przyrody wynika z przywiązania do konkretnego miejsca, krajobrazu i wspólnoty oraz z odpowiedzialności wobec ludzi, którzy będą w tym samym miejscu żyli po nas.

Mokradła jako „oczywisty sojusznik” obrony

Najbardziej nieoczywista część tekstu Brussels Signal dotyczy polskiej granicy.

Miłosz Manasterski zestawia europejską politykę odbudowy terenów podmokłych z potrzebami obronnymi państw wschodniej flanki NATO. Polska buduje na granicy z Rosją i Białorusią Tarczę Wschód. Jednocześnie wojsko analizuje możliwości wykorzystania naturalnego ukształtowania terenu jako części systemu zabezpieczenia granicy. 

Michał Żmihorski, dyrektor Instytutu Biologii Ssaków PAN, przedstawiał wojsku możliwości wykorzystania terenów podmokłych. Jak przypomina Brussels Signal, w rozmowie z Yale Environment 360 wskazywał, że mokradła i wilgotne lasy należą do najlepszych naturalnych przeszkód dla nacierających wojsk. Przedstawiciel MON określił środowisko terenów przygranicznych jako „oczywistego sojusznika” Tarczy Wschód. 

Powstaje połączenie, które jeszcze kilka lat temu mogłoby brzmieć egzotycznie. Odtwarzanie mokradeł może być uzasadniane ochroną bioróżnorodności i retencją wody, a jednocześnie mieć znaczenie dla bezpieczeństwa państwa.

W tym miejscu tytuł komentarza, „Miecze na lemiesze, bagna na bastiony”, nabiera dosłownego znaczenia.

Konserwatywna ekologia?

Tekst Brussels Signal stawia też szerszą tezę dotyczącą europejskiej prawicy. Ochrona środowiska nie musi być domeną progresywnej polityki i nie musi oznaczać bezwarunkowej akceptacji wszystkich instrumentów Zielonego Ładu.

Punktem wyjścia konserwatywnej ekologii może być troska o własny dom. Las, rzeka czy czyste powietrze nie stają się mniej wartościowe dlatego, że zostały włączone do programu określonego ugrupowania politycznego.

W komentarzu pojawia się przy tym historia znacznie starsza niż obecny podział polityczny. Św. Franciszek z Asyżu pisał o stworzeniu osiem stuleci temu. Jan Paweł II ogłosił go patronem ekologów w 1979 r. Pawlikowski pisał „Kulturę a naturę” w 1913 r., a Scruton przedstawiał ekologię jako naturalny obszar konserwatywnej odpowiedzialności.

Krytyka kosztów polityki klimatycznej nie wymaga rezygnacji z ochrony krajobrazu, zasobów wodnych czy czystego powietrza. Podobnie poparcie konkretnego projektu środowiskowego nie musi oznaczać akceptacji całego politycznego programu europejskiej zielonej transformacji.

„Kościół w Polsce nie musi importować swojej ekologii z Brukseli”

Brussels Signal podsumowuje swoją argumentację mocnym zdaniem: „The Church in Poland has no need to import its ecology from Brussels”, czyli „Kościół w Polsce nie musi importować swojej ekologii z Brukseli”.

Sens tej tezy jest szerszy niż wewnętrzna dyskusja kościelna. Polska ma własną tradycję myślenia o ochronie przyrody, lokalnej odpowiedzialności i związku człowieka z miejscem, w którym żyje. Dzisiaj do tej tradycji dochodzi jeszcze argument bezpieczeństwa.

Dlatego szczególnie mocno brzmią słowa bp. Tadeusza Lityńskiego o wojnie dotykającej „całego stworzenia”. W czasie pokoju środowisko jest przestrzenią życia, pracy i odpoczynku. Podczas wojny ziemia zostaje zaminowana, lasy i pola niszczone, woda zanieczyszczana, a całe obszary wyłączane z normalnego użytkowania na dziesięciolecia. 

Spotkanie duszpasterzy w niewielkim Broku stało się więc punktem wyjścia do znacznie szerszej rozmowy. Brussels Signal przenosi ją na poziom europejski i pokazuje ekologię nie jako osobny segment polityki, ale jako część pytania o dom, odpowiedzialność i bezpieczeństwo.


Agencja Informacyjna – podstawowe informacje

Agencja Informacyjna to medium specjalizujące się w tematyce ❶ gospodarczej, ❷ społecznej i ❸ kulturalnej. Misją Agencji Informacyjnej jest dostarczanie ważnych, interesujących i ciekawych wiadomości. Redakcja przykłada szczególna dbałość o obiektywizm przygotowywanych depesz. Komentarze są w wyraźny sposób oddzielane od informacji. Spółka zajmuje się także ❶ dostarczaniem treści (kontentu)na zamówienie, ❷ realizuje materiały na zlecenie oraz ❸ rozpowszechnia wiadomości na życzenie. Od 2022 roku Agencja Informacyjna przyznaje Nagrody OBIEKTYW, w kategoriach: gospodarka, kultura i Warszawa.

Dziękujemy za przeczytanie tekstu do końca. Polecamy inne wiadomości zamieszczone na stronie internetowej www.agencja-informacyjna.com. Życzymy interesującej lektury. Agencja Informacyjna.


AI live /dec/ Źródło: Brussels Signal / 9 października 2026 / zdjęcie – bp Tadeusz Lityński, materiały prasowe