Krzysztof Komeda – pionier jazzu nowoczesnego

27 kwietnia 2021 roku mija 90 lat od urodzin Krzysztofa Komedy – kompozytora jazzowego, pianisty i lekarza. Zasłynął jako pionier jazzu nowoczesnego w Polsce. Zmarły tragiczną śmiercią, Krzysztof Komeda skomponował niedoścignioną muzykę do ponad 60. filmów.

„Interesowałem się muzyką poważną, potem taneczną, a w czasie studiów zacząłem grać muzykę jazzową zupełnie sam. Jedyną szkołą było radio.(…) Nazywają mnie muzykiem filmowym, ja jednak zawsze będę przede wszystkim jazzmanem.” – Twierdził o sobie Krzysztof Komeda w 1967 roku.

https://player.polskieradio.pl/kolejka

Krzysztof Komeda, a właściwie Krzysztof Trzciński, urodził 27 kwietnia 1931 roku w Poznaniu. Gdy miał 7 lat rozpoczął naukę gry na fortepianie.

Po II wojnie światowej, w 1945 roku, Krzysztof Komeda wciąż uczył się muzyki. Najpierw pobierał nauki w Wałbrzychu, potem w Ostrowie Wielkopolskim, gdzie w 1948 roku założył prywatny Klub Poezji i Muzyki. Pierwsze kontakty z tworzącymi się środowiskami jazzowymi, Krzysztof Komeda nawiązał w latach 1949-1952. Wspominał te czasy:

„Miałem kontakty z powstającymi środowiskami jazzowymi w Krakowie, to był Jerzy Matuszkiewicz, Andrzej Trzaskowski oraz w Łodzi. To był Witold Sobociński.”

W 1955 roku, po ukończeniu Akademii Medycznej w Poznaniu, Krzysztof Komeda podjął pracę jako lekarz w poznańskiej Klinice Laryngologicznej.

Już wtedy przyjął pseudonim Komeda i rozpoczął swoją przygodę z jazzem. Jako student brał udział w jam sessions organizowanych w studenckich mieszkaniach. Żona jazzmana – Zofia Komedowa-Trzcińska wspominała miłość męża do muzyki:

„Ja nie wiem, skąd to do niego przyszło, on to miał we krwi. W niedziele chodził na poranki symfoniczne do filharmonii. I płakał. Wtedy jeszcze pracował w klinice laryngologicznej i za mało mu było muzyki. A jazzu słuchał w Radiu Luxemburg, lubił też audycje Willisa Conovera w Głosie Ameryki.”

W 1957 roku Krzysztof Komeda porzucił zawód laryngologa, ponieważ doszedł do wniosku, że świat muzyki i medycyny są nie do pogodzenia. „Muzyka była w moim życiu ważniejsza.” – Wyznał Muzyk.

Krzysztof Komeda stał się symbolem Ostrowa Wielkopolskiego, bowiem właśnie tym mieście narodził się jego jazz. Obecnie odbywa się tam festiwal filmowy imienia Krzysztofa Komedy.

W 1956 roku Krzysztof Komeda wspólnie między innymi z Janem Ptaszynem Wróblewskim założył zespół Komeda Sextet.

„Gdy wystartowałem ze swoim zespołem na pierwszym Festiwalu Jazzowym w Sopocie, był to już jazz nowoczesny, wiedziałem, że to jedyny kierunek dla mnie.” – Wspominał Krzysztof Komenda w jedynym zachowanym wywiadzie dla Polskiego Radia w 1967 roku. „Zależy mi na osobistej muzyce, żeby wychodziła jak najbardziej ode mnie. I taki sposób pisania jest dla mnie najłatwiejszy.” – Ujawnił Krzysztof Komeda.

W 1957 roku Krzysztof Komeda zaczął komponować muzykę filmową, która szybko stała się kultową. Jazzman pisał muzykę między innymi do filmów Janusza Morgensterna “Do widzenia do jutra”, “Jutro premiera” i Janusza Nasfetera “Mój stary”, “Zbrodniarz i panna”, “Niekochana”. Napisał też muzykę do filmu “Dwaj ludzie z szafą” Romana Polańskiego.

„Skoncentrowałem się na pisaniu. W filmie jestem kompozytorem, a jako jazzman gram wyłącznie własne kompozycje, uważam, że w tym mam najwięcej do powiedzenia.” – Podkreślił Krzysztof Komeda. „Mam predyspozycje do pisania muzyki do filmu. Czuję obraz i jakoś sprawdza się to, co robię. Film sugeruje rodzaj muzyki, sposób, w jaki się ją zastosuje i to jest bardzo ciekawe.” – Zaznaczył jazzman. Co ciekawe muzyk komponował także muzykę baletową.

Projekt z cyklu Jazz i Poezja stał się ostatnim dziełem Krzysztofa Komedy w Europie.

Powstał w Baden-Baden w 1967 roku na zamówienie legendarnego niemieckiego krytyka i propagatora jazzu Joachima-Ernsta Berendta. Krzysztof Komeda, w ramach tego projektu, napisał muzykę do wierszy wybitnych polskich poetów, wśród których znaleźli się późniejsi laureaci literackiej Nagrody Nobla z roku 1980 i 1996 – Czesław Miłosz i Wisława Szymborska. Muzyk kazał płytę nazwać „Meine Süsse Europäische Heimat”, czyli „Moja słodka europejska ojczyzna”.

Joachim – Ernest Berendt podsumował nagranie Krzysztofa Komedy:

„Jeszcze nigdy nie mieliśmy na płycie z poezją tak pięknych, bogatych i pełnych uczuć melodii! Jeszcze nigdy nie mieliśmy na płytach z poezją tak pięknych, bogatych i pełnych uczuć kompozycji! Jeszcze nigdy nie mieliśmy też płyty z muzyką tak niezwykle zintegrowaną z tekstem. Z tym wiąże się magia, natchnienie, które było konieczne dla powstania tego nagrania. Krzysztof Komeda jest pierwszym prawdziwym kompozytorem Poezji i Jazzu.”

W 1968 roku Krzysztof Komeda wyjechał do Stanów Zjednoczonych, do Los Angeles.

Tam tworzył muzykę do słynnego „Dziecka Rosemary” w reżyserii Romana Polańskiego. “Kołysanka” stała się motywem przewodnim filmu. Sam Roman Polański wspominał Krzysztofa Komedę jako wrażliwego i bardzo nieśmiałego człowieka.

“Kiedy poznałem Krzysztofa Komedę bliżej, zdałem sobie sprawę, że jego rezerwa jest oznaką chorobliwej nieśmiałości, pancerzem, pod którym kryje się łagodność i niezwykła inteligencja.” – Wyznał reżyser.

Krzysztof Komeda przyjaźnił się ze sławnym pisarzem i scenarzystą Markiem Hłasko.

W grudniu 1968 roku Krzysztof Komeda z Markiem Hłasko świętował swój sukces muzyczny – zakończenie nagrywania muzyki do „Dziecka Rosmary” w reżyserii Romana Polańskiego. Podczas wspólnego spaceru Krzysztof Komeda, będąc pod wpływem alkoholu, uległ tragicznemu wypadkowi. W wyniku nieprzemyślanego szarpnięcia spadł z kilkumetrowej skarpy. Marek Hłasko, próbując ratować przyjaciela, wziął go na plecy i wspinając się pod górę, dodatkowo przewrócił się na niego. „Jeśli Krzysio umrze to ja też.” Mówił później Marek Hłasko, czuwając przy szpitalnym łóżku pogrążonego w śpiączce Krzysztofa Komedy. Lekarze usunęli uciskający na mózg skrzep. Po operacji Krzysztof Komeda otworzył oczy, ale niczego nie wiedział, nikogo nie słyszał.  Muzyk został przewieziony do Polski przez żonę Zofię Komendową – Trzcińską.

Zmarł w Warszawie 23 kwietnia 1969 roku, nie odzyskawszy przytomności. Spoczywa na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie (kwatera 18-6-24).

Kilka tygodni po śmierci kompozytora, w niemieckim Wiesbaden, życie zakończył także Marek Hłasko.

Tomasz Lach – pasierb  Krzysztofa Komedy stwierdził po śmierci ojczyma:

„Myślę, że gdyby żył, nigdy by do Polski nie wrócił. Być może odwiedzałby kraj. Nie zaangażowałby się po żadnej ze stron. Nie cierpiał polityki i był pacyfistą.”

Od 1995 roku w Słupsku odbywa się festiwal Komeda Jazz Festival, w ramach którego odbywa się Międzynarodowy Konkurs Kompozytorski imienia Krzysztofa Komedy. Konkurs ma na celu promocję młodych twórców.

Agencja Informacyjna, Kultura /SYL/ 27.04.2021

Portret Krzysztofa Komedy autorstwa: Zbigniew Kresowaty – zbiory prywatne, Attribution, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=18812444

Related Post