Ks. Wojciech Drab

Egzorcysta zginął w drodze na zjazd egzorcystów. Pięć dni wcześniej mówił: „Razem jest silniejsze niż śmierć”

Ks. Wojciech Drab, proboszcz parafii św. Barbary w Wałbrzychu i egzorcysta diecezji świdnickiej, zginął 21 września 2026 r. w wypadku motocyklowym, gdy jechał na zjazd egzorcystów. Pięć dni wcześniej opublikował jedną ze swoich ostatnich medytacji. Mówił w niej o przyjaźni, potrzebie bycia razem i więzi, która jego zdaniem może okazać się silniejsza nawet od śmierci.

Nie ma podstaw, by słowom ks. Wojciecha Draba przypisywać charakter przeczucia czy zapowiedzi własnej śmierci. Po tragicznym wypadku trudno jednak nie zwrócić uwagi na treść jednej z jego ostatnich publicznych wypowiedzi.

16 września 2026 r., wspominając dwóch wczesnochrześcijańskich świętych, Korneliusza i Cypriana, ks. Drab rozpoczął medytację od refleksji nad przyjaźnią.

„To nasze razem jest silniejsze niż śmierć”

Korneliusz żył w Rzymie, Cyprian w Kartaginie. Ks. Drab zwracał uwagę, że w realiach III wieku dzieliła ich ogromna odległość, a mimo to pozostawali bliskimi przyjaciółmi i wzajemnie się wspierali.

– Bardzo się wspierali, chociaż mieszkali dość daleko od siebie, bo jeden w Rzymie, drugi w Kartaginie, a w ich czasach nie było tak prosto dostać się z Rzymu do Kartaginy czy odwrotnie. A jednak łączyła ich wielka przyjaźń i udzielali sobie wielkiego wsparcia – mówił.

Następnie przeszedł od historii dwóch duchownych sprzed kilkunastu stuleci do bardziej uniwersalnej refleksji.

– Myślę, że to jest to, do czego jesteśmy zaproszeni: do bycia razem. I okazuje się, że to razem, to wewnętrzne razem, jest silniejsze niż odległość, niż czas, jest nawet silniejsze niż śmierć. (…) Ostatecznie to się właśnie liczy, że jesteśmy razem – mówił ks. Drab.

Pięć dni później 54-letni duchowny zginął w wypadku.

Egzorcysta, który mówił o relacjach, nie o demonach

Okoliczności śmierci duchownego zwracają szczególną uwagę ze względu na funkcję, którą pełnił od 2015 r. Ks. Wojciech Drab był jednym z egzorcystów diecezji świdnickiej. 21 września jechał motocyklem właśnie na spotkanie egzorcystów.

Jego internetowe medytacje pokazują jednak, że w codziennym nauczaniu znacznie częściej niż o zjawiskach nadprzyrodzonych mówił o relacjach międzyludzkich, poczuciu własnej wartości, frustracji i sposobie postrzegania samego siebie.

W medytacji z 16 września analizował ewangeliczny obraz ludzi niezadowolonych niezależnie od tego, co się wokół nich dzieje. Porównał to do sytuacji człowieka, który oczekuje, że inni ludzie i cały świat będą dostosowywać się do jego oczekiwań.

– Jesteśmy ciągle nastawieni na to, że wszystko ma się dopasować do mnie. Wszystko ma być pode mnie. Drugi człowiek wszystko ma robić tak, jak ja mam na myśli. Później jestem rozczarowany, rozżalony, zrozpaczony, bo się nie domyślił, co ja mam na myśli, nie zrobił tego tak, jak ja miałem na myśli – mówił.

Według duchownego właśnie ten mechanizm może niszczyć relacje.

– Drugi człowiek coraz bardziej mnie wkurza, denerwuje, bo nie jest taki, jak ja chcę. Ja sam siebie wkurzam, denerwuję, bo nie odpowiadam moim oczekiwaniom. Świat mnie denerwuje. (…) Jeżeli coś nie odpowiada moim apetytom, zachciankom, moim oczekiwaniom, moim wyobrażeniom, to jestem coraz bardziej spięty, coraz bardziej zdenerwowany, coraz bardziej rozżalony – mówił ks. Drab.

„Zapomniał, kim jest”

Dużą część rozważania poświęcił problemowi tożsamości. Odwołując się do biblijnej przypowieści o synu marnotrawnym, zwracał uwagę na postać starszego brata, który pozostaje przy ojcu, ale jednocześnie jest przekonany, że został potraktowany niesprawiedliwie.

Zdaniem ks. Draba jego problem nie polegał tylko na zazdrości.

– Z tym starszym synem jest taki kłopot, że on zapomniał, kim jest, czy w ogóle nigdy nie odkrył, kim naprawdę jest, kim naprawdę jest ojciec, kim on jest dla ojca, do jakiej relacji został zaproszony wobec ojca – mówił.

Duchowny zwracał uwagę, że człowiek może tak bardzo skoncentrować się na zdobywaniu czegoś, że przestaje dostrzegać relacje, które już posiada.

– Ten syn starszy jest zapatrzony tylko w coś, bo on chce czegoś, on robi wszystko, żeby dostać to coś. (…) Ma coraz większy żal do ojca: ja przecież robię, a nie mam. A ojciec mu później pokazuje, że przecież wszystko jest jego – tłumaczył.

W dalszej części dodawał:

– To, co najważniejsze, to to, że Bóg uczynił mnie kimś. Że nie jestem czymś, jak cała reszta stworzenia, tylko jestem kimś.

Niezależnie od religijnego kontekstu całej wypowiedzi, znaczną część medytacji można odczytać jako refleksję nad potrzebą budowania własnej wartości inaczej niż poprzez nieustanne porównywanie się z innymi.

„Pierwsze, co ma do powiedzenia: dziecko”

Ks. Drab szczególnie zatrzymał się przy jednym słowie.

Przypominając opowieść o ojcu wychodzącym do rozżalonego starszego syna, mówił, że pierwszą reakcją ojca nie jest oskarżenie.

– Pierwsze, co tłumaczy swojemu synowi, pierwsze, co ma do powiedzenia: dziecko. Dziecko. Ojciec wychodzi i pierwsze, co ma do powiedzenia: dziecko – podkreślał.

Podobnie interpretował fragment Ewangelii, w którym Jezus porównuje współczesnych sobie ludzi do kapryśnych dzieci.

– Na pierwszym miejscu nie jest to, że jesteśmy kapryśni. Owszem, jesteśmy, Jezus o tym mówi, nie ukrywa tego, ale pierwsze to: dzieci – mówił.

I kontynuował:

– Cokolwiek z nami się wydarzyło, cokolwiek z nami się stało, jakkolwiek jesteśmy kapryśni i małostkowi, i jakkolwiek wszystko nam się pogubiło i myśmy się pogubili, to pierwsze, co On ma nam do powiedzenia, to właśnie to: dziecko.

W jego rozważaniu powraca również obraz podnoszenia dziecka przez ojca. Ks. Drab odwoływał się do greckiego słowa „airo”, tłumacząc je jako unoszenie lub podnoszenie.

– Ten gest „airo” to był taki gest ojca, który brał dziecko po urodzeniu i unosił w takim geście uznania ojcostwa, w geście dumy: to jest moje dziecko – mówił.

Dla kapłana był to obraz wartości człowieka.

– To doświadczenie, że jestem kimś, nie czymś, ale kimś, że jestem osobą, to jest cały czas doświadczenie właśnie tych ramion ojca – tłumaczył.

Ostatnie dni ks. Wojciecha Draba

Jeszcze kilka dni przed śmiercią ks. Wojciech Drab prowadził rekolekcje dla księży motocyklistów należących do Kapłańskiego Klubu Motocyklowego God’s Guards. Sam był miłośnikiem motocykli.

21 września 2026 r. jechał motocyklem na zjazd egzorcystów. W okolicach Strzelec Opolskich doszło do wypadku. Według opublikowanych informacji duchowny stracił panowanie nad motocyklem. Jego życia nie udało się uratować.

Okoliczności jego śmierci tworzą niezwykłe, choć tragiczne zestawienie: egzorcysta diecezjalny zginął w drodze na spotkanie egzorcystów.

Ks. Wojciech Drab urodził się w 1971 r. Święcenia kapłańskie przyjął 25 maja 2002 r. Od 2015 r. był egzorcystą diecezji świdnickiej. W latach 2018–2025 pełnił funkcję proboszcza parafii św. Mikołaja w Doboszowicach, a od 2025 r. kierował parafią św. Barbary w Wałbrzychu.

Od kilku lat publikował w internecie regularne medytacje związane z codziennymi czytaniami biblijnymi. Kanał, na którym ukazywały się jego nagrania, zgromadził tysiące odbiorców.

Jedna z jego ostatnich medytacji zaczynała się od przyjaźni dwóch ludzi, których dzieliła wielka odległość. Kończyła się modlitwą. Pomiędzy nimi znalazło się zdanie, które po 21 września nabrało niezamierzonego, szczególnego znaczenia:

„To nasze razem jest silniejsze niż odległość, niż czas, jest nawet silniejsze niż śmierć”.


Agencja Informacyjna – podstawowe informacje

Agencja Informacyjna to medium specjalizujące się w tematyce ❶ gospodarczej, ❷ społecznej i ❸ kulturalnej. Misją Agencji Informacyjnej jest dostarczanie ważnych, interesujących i ciekawych wiadomości. Redakcja przykłada szczególna dbałość o obiektywizm przygotowywanych depesz. Komentarze są w wyraźny sposób oddzielane od informacji. Spółka zajmuje się także ❶ dostarczaniem treści (kontentu)na zamówienie, ❷ realizuje materiały na zlecenie oraz ❸ rozpowszechnia wiadomości na życzenie. Od 2022 roku Agencja Informacyjna przyznaje Nagrody OBIEKTYW, w kategoriach: gospodarka, kultura i Warszawa.


Dziękujemy za przeczytanie tekstu do końca. Polecamy inne wiadomości zamieszczone na stronie internetowej www.agencja-informacyjna.com. Życzymy interesującej lektury. Agencja Informacyjna.

AI Kultura /KJN/ 22 września 2026, zdjęcie: DAI24