Stowarzyszenie Polskich Mediów

Stowarzyszenie Polskich Mediów: stanowisko po publikacji w Wirtualnej Polsce

Agencja Informacyjna: Stowarzyszenie Polskich Mediów po publikacji zbulwersował artykuł, opublikowany przez portal Wirtualna Polska pt. „Minister Raś kupował mikrokawalerki na wynajem, dziś pisze o nich ustawę”. W tej sprawie organizacja zajęła ważne stanowisko, nie tylko dotyczącym tego konkretnego tekstu, ale również odnośnie jakości 4. władzy jaką, w demokratycznej Polsce, są media. Agencja Informacyjna przedstawia je poniżej.

Stowarzyszenie Polskich Mediów – stanowisko w sprawie publikcji Wirutalnej Polski wp.pl

Jednym z fundamentów demokratycznego państwa prawa są wolne i niezależne media. Jednak wolność słowa niesie ze sobą równie istotną odpowiedzialność – obowiązek rzetelnego informowania opinii publicznej, przedstawiania faktów w pełnym kontekście oraz wyraźnego oddzielania informacji od komentarza.

Z niepokojem obserwujemy zjawisko, w którym część mediów coraz częściej rezygnuje z tych standardów na rzecz publikacji budowanych wokół z góry przyjętej tezy. Takie materiały nie wzmacniają debaty publicznej, lecz pogłębiają podziały i osłabiają zaufanie zarówno do mediów, jak i do instytucji państwa.

Publikacja portalu Wirtualna Polska, dotycząca Ireneusza Rasia – sekretarza  stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki, stała się przykładem szerszego problemu, który wykracza poza ocenę działalności jednego polityka. Jeżeli osoba pełniąca funkcję publiczną od blisko 20. lat składa jawne oświadczenia majątkowe, zgodnie z obowiązującym prawem, ujawniając swój majątek organom państwa i opinii publicznej, trudno pomijać ten fakt przy ocenie jej działań.

Transparentność polega właśnie na jawności informacji. Jeżeli majątek był wykazywany zgodnie z przepisami, sam fakt jego posiadania lub wcześniejszego inwestowania w nieruchomości nie może być automatycznie przedstawiany jako okoliczność budząca podejrzenia. W demokratycznym państwie prawa obowiązuje zasada, że obywatel może podejmować wszelkie działania, których prawo nie zabrania.

Nie można również abstrahować od okoliczności wskazywanej przez Ireneusza Rasia – sekretarza  stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki, że nieruchomości zostały sprzedane przed objęciem przez niego odpowiedzialności za procedowanie projektu ustawy, dotyczącej najmu krótkoterminowego. Jest to fakt, który powinien zostać przedstawiony odbiorcom jako element pełnego i obiektywnego obrazu sprawy.

Niepokojące są również publiczne informacje, że redakcja portalu Wirtualne meida otrzymała odpowiedzi na wszystkie skierowane pytania, jednak – według stanowiska Ireneusza Rasia – sekretarza stanu w Ministerstwie Sportu i Turystykinie wszystkie przekazane wyjaśnienia zostały odzwierciedlone w opublikowanym materiale. Jeżeli tak było, rodzi to uzasadnione pytania o dochowanie standardów dziennikarskiej staranności i rzetelności.

Jeszcze bardziej niebezpieczne dla jakości debaty publicznej jest zastępowanie merytorycznej dyskusji nad projektem ustawy personalizacją sporu. Rynek najmu krótkoterminowego od lat wymaga uregulowania. Dotyczy to właścicieli mieszkań, przedsiębiorców, branży hotelarskiej, samorządów oraz mieszkańców miast. Każda z tych grup ma swoje uzasadnione interesy i powinna mieć możliwość przedstawienia argumentów.

Projekt ustawy powinien być oceniany przez pryzmat jego zapisów, skutków społecznych i gospodarczych oraz zgodności z Konstytucją Rzeczpospolitej Polskiej i prawem Unii Europejskiej. Próba przeniesienia ciężaru debaty z treści projektu na życie prywatne osób uczestniczących w procesie legislacyjnym nie sprzyja tworzeniu dobrego prawa.

Państwo ma prawo regulować określone obszary działalności gospodarczej, jeżeli przemawia za tym ważny interes publiczny. Jednocześnie przedsiębiorcy mają prawo oczekiwać, że wszelkie ograniczenia będą proporcjonalne, racjonalnie uzasadnione oraz poprzedzone rzeczywistymi konsultacjami społecznymi. Właśnie dlatego potrzebna jest szeroka, spokojna i merytoryczna debata.

Jednocześnie warto postawić pytanie o standardy funkcjonowania samych mediów.

W przestrzeni publicznej, od lat, pojawiają się informacje oraz analizy dotyczące znaczących wydatków reklamowych i promocyjnych kierowanych przez instytucje państwowe oraz spółki z udziałem Skarbu Państwa do różnych grup medialnych. Publicznie opisywały to m.in. OKO.press oraz branżowy serwis Wirtualnemedia.pl, wskazując, że środki publiczne – w tym pochodzące z Funduszu Sprawiedliwości – trafiały również do grupy Wirtualna Polska. W analizach opartych m.in. na danych firmy Kantar zwracano uwagę na wzrost wartości kampanii reklamowych realizowanych przez ówczesny resort sprawiedliwości w serwisach Wirtualnej Polski.

Sam fakt zakupu reklam przez podmioty państwowe nie przesądza o braku niezależności redakcyjnej. Czym innym jest jednak jawna reklama, a czym innym opisywane w debacie publicznej przypadki promowania określonych treści w materiałach o charakterze redakcyjnym. Dlatego uzasadnione jest oczekiwanie pełnej przejrzystości takich wydatków oraz możliwości ich społecznej kontroli.

Warto więc postawić pytanie, czy sposób relacjonowania działań kolejnych rządów pozostaje całkowicie niezależny od ekonomicznych relacji pomiędzy mediami a instytucjami publicznymi? Pytanie to nie dotyczy wyłącznie portalu Wirtualna Polska ani jednego środowiska medialnego, dotyczy całego rynku medialnego i standardów jego funkcjonowania.

Społeczeństwo ma prawo wiedzieć, jakie środki publiczne trafiały do poszczególnych redakcji, wydawców, domów mediowych oraz przedsiębiorstw, realizujących kampanie informacyjne dla administracji publicznej i spółek Skarbu Państwa. Tylko pełna jawność pozwala wyeliminować wątpliwości, dotyczące potencjalnych konfliktów interesów oraz odbudować zaufanie obywateli do mediów.

Nie chodzi o kwestionowanie prawa państwa do prowadzenia kampanii informacyjnych, lecz o zasadę przejrzystości. Obywatele mają prawo wiedzieć, według jakich kryteriów wybierano media, jakie kwoty otrzymywały poszczególne podmioty i czy decyzje te podejmowano w sposób równy oraz konkurencyjny. W demokratycznym państwie nie może nawet powstać wrażenie, że publiczne pieniądze mogłyby służyć budowaniu przychylności mediów wobec jakiejkolwiek władzy. Tak samo niedopuszczalne byłoby wykorzystywanie środków publicznych jako narzędzia nacisku ekonomicznego na media krytyczne wobec rządu.

Dlatego Stowarzyszenie Polskich Mediów apeluje o pełną jawność wszystkich wydatków reklamowych i promocyjnych realizowanych przez ministerstwa, urzędy centralne, agencje państwowe oraz spółki z udziałem Skarbu Państwa. Przejrzystość w tym zakresie służy zarówno obywatelom, jak i samym mediom, ponieważ pozwala rozwiać wszelkie wątpliwości dotyczące ich niezależności.

Stowarzyszenie Polskich Mediów zwraca uwagę na jeszcze jeden aspekt. Media nie mogą stawać się uczestnikami walki politycznej ani narzędziem wywierania presji na proces legislacyjny. Ich rolą jest kontrolowanie władzy, zadawanie trudnych pytań i ujawnianie nieprawidłowości, ale równie ważnym obowiązkiem jest przedstawianie pełnego kontekstu i umożliwienie odbiorcom wyrobienia własnej opinii. Jeżeli dziennikarstwo zaczyna opierać się na emocjach i insynuacjach zamiast na kompleksowym przedstawianiu faktów, przestaje pełnić swoją rolę strażnika życia publicznego.

Stowarzyszenie Polskich Mediów konsekwentnie będzie bronić wolności słowa i niezależności mediów. Jednocześnie równie stanowczo przypomina, że wolność mediów nie oznacza zwolnienia z odpowiedzialności za jakość publikacji. Rzetelność, staranność, uczciwość wobec odbiorcy oraz poszanowanie prawa do przedstawienia stanowiska przez wszystkie strony sporu są fundamentami wiarygodnego dziennikarstwa. Nadszedł czas na pełną transparentność finansowania kampanii informacyjnych realizowanych ze środków publicznych. Jawność jest najlepszym gwarantem niezależności mediów i najlepszą ochroną przed podejrzeniami, że publiczne pieniądze mogłyby wpływać na linię redakcyjną jakiegokolwiek medium.

Silne państwo potrzebuje silnych, wolnych i odpowiedzialnych mediów. Ale równie mocno potrzebuje mediów, które nie tylko domagają się transparentności od innych, lecz same są gotowe poddać się społecznej ocenie w zakresie swoich relacji finansowych z podmiotami publicznymi.

Marek Traczyk – Prezes Zarządu Stowarzyszania Polskich Mediów


Stowarzyszenie Polskich Mediów – podstawowe informacje

Stowarzyszenie Polskich Mediów (SPM) to organizacja, założona w 2002 roku, zrzeszająca dziennikarzy, twórców oraz redakcje, której celem jest integracja środowiska mediów, ochrona praw i interesów zawodowych oraz promocja kultury i nauki. Stowarzyszenie Polskich Mediów cieszy się zainteresowaniem samorządowych władz regionalnych i lokalnych

Cele Stowarzyszenia Polskich Mediów

Celeami Stowarzyszenia Polskich Mediów jest: działanie na rzecz promowania Polski w świecie, umacnianie jej pozycji na arenie międzynarodowej i podtrzymywanie tożsamości narodowej za granicą; promocja polskiej gospodarki w Polsce i za granicą; promocja polskiej kultury i nauki w kraju i za granicą; integracja działań środowisk dziennikarskich; poszukiwanie, inspirowanie i popularyzowanie różnorodnych działań mających na celu dobro środowisk regionalnych i lokalnych; poszukiwanie form działalności, które odpowiadają wyzwaniom teraźniejszości i przyszłości; pogłębianie związków kulturowych między Polską a Polakami za granicą oraz umacnianie tożsamości społeczności lokalnych.

Stowarzyszenie Polskich Mediów – przejawy działalnosci

Jednym z najważniejszych przejawów działalności organizacji jest organizacja Kongresów Polskich Mediów. W celu zacieśnienia tej SPM powołało Klub Samorządowych Rzeczników Prasowych, którego podstawowym celem jest integracja środowiska rzeczników z dziennikarzami i stworzenie platformy wymiany doświadczeń. Ponadto Stowarzyszenie Polskich Mediów organizuje wyjazdy i seminaria. Prowadzi także własny portal www.polskiemedia.org. Stowarzyszenie Polskich Mediów mieści się przy ul. Tamka 3 w Warszawa


Agencja Informacyjna – podstawowe informacje

Agencja Informacyjna to medium specjalizujące się w tematyce ❶ gospodarczej, ❷ społecznej i ❸ kulturalnej. Misją Agencji Informacyjnej jest dostarczanie ważnych, interesujących i ciekawych wiadomości. Redakcja przykłada szczególna dbałość o obiektywizm przygotowywanych depesz. Komentarze są w wyraźny sposób oddzielane od informacji. Spółka zajmuje się także ❶ dostarczaniem treści (kontentu)na zamówienie, ❷ realizuje materiały na zlecenie oraz ❸ rozpowszechnia wiadomości na życzenie. Od 2022 roku Agencja Informacyjna przyznaje Nagrody OBIEKTYW, w kategoriach: gospodarka, kultura i Warszawa.

Dziękujemy za przeczytanie tekstu do końca. Polecamy inne wiadomości zamieszczone na stronie internetowej www.agencja-informacyjna.com. Życzymy interesującej lektury. Agencja Informacyjna.

AI Kultura /dec/ sobota 1 sierpnia 2026