Uzbekistan następny w kolejce. Po Kazachstanie, Kirgistanie i porządkach w Tadżykistanie Bruksela patrzy na Taszkent
Unia Europejska krok po kroku domyka „szare strefy” wokół rosyjskiej machiny wojennej. Najpierw na listach sankcyjnych pojawiły się firmy z Kazachstanu, które dostarczały do Rosji sprzęt przemysłowy i technologie podwójnego zastosowania. Potem przyszła kolej na kirgiskie banki oraz instytucje obsługujące transakcje kryptowalutowe i reeksport europejskich maszyn do Rosji. W 19. pakiecie sankcji do tego grona dołączyły również trzy banki z Tadżykistanu, uznane za element infrastruktury omijania sankcji.
Spis treści
20. pakiet sankcji usuwa z listy tadżyckie instytucje
20. pakiet przyjęty w kwietniu 2026 r. pokazuje jednak, że unijna polityka wobec Azji Centralnej nie ogranicza się wyłącznie do karania. Rada UE zdecydowała się usunąć z listy sankcyjnej tadżyckie instytucje – Spitamen Bank, Dushanbe City Bank i Commercebank Tajikistan – po tym, jak Duszanbe przedstawiło wiarygodne gwarancje dostosowania do unijnych zasad, zaostrzyło standardy compliance i wzmocniło system przeciwdziałania praniu pieniędzy. Jednocześnie Tadżykistan, w przeciwieństwie do Uzbekistanu, nie ma wspólnych instytucji bankowych z Rosją. Tadżykistan dostał więc „drugą szansę”, której wciąż nie mają podmioty z Kirgistanu i Kazachstanu.
Trzy spółki z Kazachstanu na listach sankcyjnych
W Kazachstanie na unijne listy trafiły już konkretne spółki, wskazywane przez Brukselę jako pośrednicy w dostawach zaawansowanego sprzętu i komponentów do Rosji. W przypadku Kirgistanu pakiety 19. i 20. rozszerzyły restrykcje na sektor bankowy, obejmując banki obsługujące transakcje powiązane z kryptowalutami, a także ograniczając eksport części maszyn, elektroniki i urządzeń telekomunikacyjnych do tego kraju. Równolegle trwają rozmowy o warunkach, na jakich kirgiskie instytucje mogłyby zostać w przyszłości wykreślone z listy – co pokazuje, że UE używa sankcji również jako narzędzia nacisku regulacyjnego.
Uzbekistan – gospodarka rośnie 6-7 proc. rocznie
Na tym tle wyróżnia się Uzbekistan – gospodarka rosnąca od 2022 r. w tempie ok. 6–7 proc. rocznie, z PKB przekraczającym 115 mld dolarów i ambitnym kursem reform prezydenta Szawkata Mirzijojewa. Ten wzrost w dużej mierze opiera się jednak na zacieśnianiu współpracy z Rosją: w ciągu kilku lat handel dwustronny niemal się podwoił, a w 2025 r. przekroczył 13 mld dolarów, z perspektywą dalszego, „eksponencjalnego” wzrostu do 2030 r. Uzbekistan stał się logistycznym i finansowym hubem dla firm, które po wyjściu z rynku rosyjskiego szukają alternatywnego wejścia do przestrzeni poradzieckiej.
Bruksela patrzy na ręce
Dokładnie to przyciąga uwagę Brukseli. W 2025 r. europejscy urzędnicy rozważali już objęcie sankcjami rosyjsko-uzbeckiego AO „Asia-Invest Bank”, powiązanego z Narodowym Bankiem Uzbekistanu, jako potencjalnego kanału finansowania rosyjskich podmiotów. 19. i 20. pakiet pokazały, że cierpliwość UE wobec Azji Centralnej się kończy – a kolejne decyzje, w gronie państw trzecich, uderzają właśnie w sąsiadów Uzbekistanu.
Taszkient – kandydat do egzaminu?
W tej układance Uzbekistan wyrasta na kolejnego „kandydata do egzaminu”. Dla UE to kluczowy węzeł handlowy i finansowy między Rosją a resztą świata, dla Moskwy – atrakcyjna brama do technologii i kapitału, a dla inwestorów – rynek z wysokim wzrostem, ale coraz większym ryzykiem politycznym. Jeżeli Taszkent nie pokaże w najbliższych miesiącach namacalnego zaostrzenia kontroli nad reeksportem, przepływami finansowymi i rolą Narodowego Banku Uzbekistanu w obsłudze rosyjskich interesów, to właśnie uzbeckie instytucje mogą być następnymi, które zastąpią tadżyckie banki na listach sankcyjnych UE.
Droga Tadżykistanu albo Kazachstanu
Z perspektywy Warszawy i całego wschodniego skrzydła NATO sytuacja jest jasna: bez zamknięcia „tyłów” w Azji Centralnej każda kolejna runda sankcji na Rosję będzie niepełna. Uzbekistan ma dziś wybór – albo pójdzie drogą Tadżykistanu i wyczyści swój sektor finansowy z ryzykownych powiązań, albo dołączy do Kazachstanu i Kirgistanu jako kolejny „hub” formalnie przyjazny UE, a faktycznie pracujący na rosyjską gospodarkę wojenną.
AI World UE Uzbekistan / JKN / Na zdjęciu: Taszkient, Uzbekistan Fot. Asrorbek O‘ktamjonov / 26.04.2026 r.