Ewelina Rubinstein: Poezja, wino, jazz i marihuana. Oto historia artystów, którzy chcieli zmienić Amerykę (korespodencja z USA)

 

Dziś niewiele osób słyszało o twórcach, którzy za wszelką cenę próbowali zmienić oblicze Stanów Zjednoczonych. I to właśnie nikt inny, jak oni, chcieli pokazać współobywatelom, że amerykański styl nie jest dobry, że trzeba, a nawet powinno, żyć się inaczej.

 

Nienawidzili dominującego samozadowolenia w kwestiach rasowych i broni atomowej. Gardzili wszelkimi konwenansami, społecznym szufladkowaniem oraz sztucznym, pozornym szczęściem. Bo społeczeństwo USA w latach 50. ubiegłego wieku takie właśnie było. Trochę – jak sami zresztą mówili- nieprawdziwe, euforyczne i ślepo podporządkowane normom społecznym…

 

Wszystko zaczęło się w San Francisco

 

Właśnie tam poczuli się jak w domu. Beatnicy (bo o nich właśnie mowa) wierzyli, że Ameryka powinna być inna. Tworzyli poezję, pili czarną kawę, czerwone wino, palili skręty i słuchali muzyki jazzowej. Ubierali się na czarno, nosili berety, przyciemniane okulary, brody w szpic oraz sandały.

 

Dziesięć lat po II wojnie światowej obywatele Stanów Zjednoczonych cieszyli się pokojem i dobrobytem. Mieli nowe domy, pracę oraz rodzinę. Konsekwencją tego był wysoki poziom podporządkowania wszelkim zasadom narzucanym przez szeroko rozumiane ograniczenia prawno-społeczne. Beatnicy zaliczali się do pozbawionej złudzeń bohemy, dla której poezja była (podobnie zresztą jak odurzanie się) czymś najważniejszym w życiu.

W San Francisco katalizatorem nurtu beat generation (czyli beatników) stało się publiczne odczytanie w 1955 roku „Skowytu” przez autora tego utworu, Allena Ginsberga. Po termin beat – jak wyjaśnia w swojej publikacji Jerry Camarillo Dunn jr- „jako pierwszy sięgnął Jack Kerouac. Uważał, że jego pokolenie było tarmoszone, bite i oszukiwane (ang. beat). Nużyła je ciągła walka o wolność jednostki. Beatnicy pragnęli bowiem upajać się życiem i być w wyższym stanie świadomości. Zapewne dlatego niektóre źródła podają, że beat ma także związek ze słowem beatific (zbawienny, błogi, święty)”.

– Warto podkreślić, że beatnicy początkowo tworzyli grupkę przyjaciół, literackich fanatyków, którzy mieszkali w Nowym Jorku- wyjaśnia Megan Busch, dziennikarka portalu „Culture Trip”. – Dopiero potem, już po przeprowadzce na zachód Stanów Zjednoczonych – jak dalej mówi- postanowili stworzyć ruch, który odcisnął dość duże piętno w amerykańskiej kulturze.

 

Czego chcieli naprawdę?

 

Kiedy zaczęli promować swój nowy styl życia, to media w całym kraju ich pokochały. Po całych Stanach jeździły autokary wypełnione po brzegi turystami spragnionymi widoku prawdziwych beatników. Sława pisarzy (do których należeli  m.in.: Anne Waldman, Neal Cassady, Bob Donlin, Allen Ginsberg, Robert LaVinge oraz Lawrence Ferlinghetti) spod znaku beat generation spowodowała napływ do San Francisco ludzi, którzy za wszelką cenę próbowali nie tylko do nich dołączyć, ale przede wszystkim żyć tak jak oni.

Jak pisze  Jerry Camarillo Dunn jr:

„Nagle nastoletnia Ameryka postanowiła zostać bębniarzem z kozią bródką. Skutkiem turystycznego boomu był wzrost czynszów i już na początku lat 60. XX wieku beatnicy zaczęli zmieniać miejsca zamieszkania. Niektórzy trafili do Haight-Ashbury, tam swobodą cyganerii natchnęli kształtującą się hipisowską subkulturę. Jack Kerouac, ikona beat generation, zmarł na Florydzie, gdzie mieszkał w standardowym, wolno stojącym domu. Przyczyną jego śmierci było długoletnie nadużywanie alkoholu”.

Megan Busch uważa jednak, że wcale nie o swobodę tak naprawdę chodziło, lecz o stworzenie bohemy/ruchu, która narzuciłaby społeczeństwu swoje własne wartości.

– Pili nie tylko alkohol, ale palili marihuanę, odurzali się lekami psychotropowymi, nie chcieli pracować, nie zgadzali się z jakimikolwiek normami, odrzucali materializm, wyznawali wolność seksualną, kochali buddyzm, pragnęli wznosić się na duchowe wyżyny zażywając wszelakiej maści niedozwolone substancje i… uznawali podróżowanie autostopem (…). Nie można jednak powiedzieć, że beatnicy byli bezwartościowi. Zmienili podejście amerykańskich twórców oraz odbiorców sztuki. Można stwierdzić, że zliberalizowali literaturę i dali podstawy do powstania w latach 60. rewolucji hippisowskiej.

 

 

Źródło:

  1. Busch M., The Beat Generation In San Francisco, https://theculturetrip.com/north-america/usa/california/articles/the-beat-generation-in-san-francisco/, dostęp: 20.08.2019
  2. Kerouac J., On the road, Viking Press, 1957
  3. Camarillo Dunn jr J., Przewodnik National Geographic San Frnacisco, Burda Media, 2014

Ilustracja: By Kerouac_by_Palumbo.jpg: Tom Palumbo from New York, NY, USAderivative work: Sir Richardson at en.wikipedia – This file was derived from: Kerouac by Palumbo.jpg:, CC BY-SA 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=18834407

 

Agencja Informacyjna

Ewelina RubinsteinAgencja Informacyjna, 23.08.2019

 

 


Ewelina Rubinstein (Perry)

 – dziennikarka, pisarka, autorka wielu artykułów o tematyce społeczno-kulturalnej. W 2014 roku zadebiutowała mini-powieścią , dzięki której zdobyła uznanie wielu Czytelników. W 2016 roku ukazały się jej dwie kolejne książki (w tym „Jerozolima. Miasto Boga”), a w listopadzie 2017 roku reportaż „Niczyj. Prawdziwe oblicza bezdomności”.W kwietniu br. nakładem wydawnictwa Pascal ukazała się jej najnowsza publikacja, której jest współautorką. Jej teksty publikowane są także na łamach wielu ogólnopolskich, amerykańskich czasopism oraz portalach internetowych. Współpracuje z Telewizją Polską, ogólnopolską Agencją Informacyjną w Warszawie oraz z jedną z gazet z San Francisco. Wielokrotnie nagradzana i nominowana w krajowych konkursach dziennikarskich.

 

 

 

 

 

 

 

 

Related Post