Ewelina Rubinstein: Czy Ameryka poradzi sobie z problemami? (korespodencja z USA)

   

 

Joe Biden, który został zaprzysiężony na 46. Prezydenta Stanów Zjednoczonych, już budzi sporo kontrowersji i to nie tylko wśród republikanów. Jak podkreśla brytyjski dziennik  o poglądach centrolewicowych „Guardian”  Joe Biden wielokrotnie w wielu wystąpieniach publicznych podkreślał swój katolicyzm i duże przywiązanie do wartości chrześcijańskich. „Dlaczego więc opowiada się za dostępem do aborcji i prawami małżeństw jednopłciowych?” – Zastanawia się „San Francisco Chronicle”, jedna z najdłużej wydawanych gazet w Kalifornii.

 

Przed listopadowymi wyborami prezydenckimi w 2020 r. w Stanach Zjednoczonych nieco cyniczne wykorzystywanie przez Donalda Trumpa debaty aborcyjnej uruchomiło silne wsparcie radykalnych chrześcijan dla największego – nie tylko religijnego – „ignoranta w historii Stanów”. W tym samym czasie, jak czytamy w obu wyżej wspomnianych gazetach, „papież Franciszek wyraził swoje niezadowolenie ze zmian prawa aborcyjnego w jego ojczystej Argentynie.

 

Wybór Joe Bidena, demokraty i katolika, na prezydenta Stanów Zjednoczonych to najlepsza wiadomość, jaką dostali po długim czasie liberalni chrześcijanie.

Konserwatywny australijski kardynał George Pell napisał,

„że Donald Trump to trochę barbarzyńca, ale w pewnym sensie nasz”.

 

By The White House from Washington, DC – President Trump in North Carolina, Public Domain, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=93515199

Mimo że Biden wielokrotnie podkreślał swoje przywiązanie do tradycji chrześcijańskiej, to i tak wydaje się, że jego liberalizm podoba się większości Amerykanom.

Ci, którzy głosowali za Donaldem Trumpem (a było ich całkiem sporo) do dziś nie wierzą w wygraną Joe Bidena i Kamali Harris. Jose Horacio Gomez – Przewodniczący amerykańskiego episkopatu, powołał kilka dni temu grupę roboczą, która ma się zająć „trudną i skomplikowaną” sytuacją, czyli „liberalnym katolikiem w Białym Domu”. Głosy katolickie były niemalże równe rozdzielone pomiędzy Joe Bidenem a Donaldem Trumpem, a co jest zaskakujące dla wielu konserwatywnych republikanów, papież Franciszek – co prawda nieoficjalnie – zapowiedział „wspieranie prezydentury Joe Bidena”.

Wielu Amerykanów zarzuca byłemu prezydentowi Donaldowi Trumpowi brak lojalności i podżegania na portalach społecznościowych do atakowania przez jego zwolenników Kapitolu, w wyniku czego zginęło kilka osób.

Wcześniejsze zamieszki związane ze śmiercią 46- letniego czarnoskórego Amerykanina George’a Floyda przez policjanta Dereka Chauvina również nie przysporzyły Donaldowi Trumpowi zwolenników. 46-latek został bez powodu przyduszony kolanem do ziemi przez Chauvina. Policjant dociskał jego kark do betonu tak długo, aż George Floyd przestał dawać oznaki życia.

 

Film z dramatycznego zdarzenia – nakręcony przez świadków – znalazł się szybko w sieci. Na nagraniu słychać liczne apele świadków w kierunku policjanta – ludzie krzyczą, by ten puścił Geroge’a Floyda ponieważ może dojść do tragedii. Funkcjonariusz nie reagował na okrzyki, jego partnerzy stali obok i jedynie przyglądali się całemu zajściu.

Wśród demokratów Donald Trump uchodził za człowieka aroganckiego, zbyt pysznego i traktującego osoby innego pochodzenia gorzej niż pełnoprawnych obywateli.

Potem w całym Stanach Zjednoczonych było jeszcze gorzej. Liczne protesty, obalanie, niszczenie pomników (w tym polskich), rozróby na ulicach wielu amerykańskich miast sprawiło, że ludzie zaczęli krzyczeć, „iż mają dość obecnej władzy i chcą zmiany”.

Donald Trump za całe wydarzenia obwinił Antifę, uznając ją za organizację antyterrorystyczną.

Przeciwnicy Donalda Trumpa uznali to jednak za słabą wymówkę i nadal zarzucali mu niekompetentność, rasizm i seksizm. Donald Trump do samego końca swojej prezydentury nie wierzył, że wygrana demokratów jest uczciwa. Zarzucał fałszowanie głosów. W wielu więc stanach liczono je wielokrotnie. Sąd Najwyższy definitywnie uznał, że wybory odbyły się w sposób legalny i praworządny.

By Adam Schultz – https://www.facebook.com/POTUS/photos/a.107570957986108/115777020498835/?type=3&theater, Public Domain, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=99400810

Teraz już tylko jedno jest pewne. Kiedy Joe Biden 20 stycznia 2021 r. przejął władzę będzie miał sporo na głowie.

Uspokojenie nie tylko wciąż wściekłych obywateli, ale przede wszystkim zmierzenie się z problemami, z jakimi nie miał do czynienia żaden prezydent Stanów Zjednoczonych od czasów II wojny światowej.

 

 

Jak podkreśla dziennikarka Emma Graham-Harrison „Joe Biden musi jeszcze walczyć z pandemią. Koronawirus SARS-CoV-2 bowiem zabił ponad 350.000 Amerykanów, a bezrobocie wynosi prawie 7 proc. Tysiące ludzi stoi w kolejach do banków żywności. Ameryka jest podzielona, demokracja w niebezpieczeństwie, a kryzys klimatyczny wymaga silnego przywództwa”.

Czy Biden podoła tym wszystkim zadaniom?

Agencja Informacyjna

Ewelina RubinsteinAgencja Informacyjna, 30.01.2021

 

 


Ewelina Rubinstein (Perry)

 – dziennikarka, pisarka, autorka wielu artykułów o tematyce społeczno-kulturalnej. W 2014 roku zadebiutowała mini-powieścią , dzięki której zdobyła uznanie wielu Czytelników. W 2016 roku ukazały się jej dwie kolejne książki (w tym „Jerozolima. Miasto Boga”), a w listopadzie 2017 roku reportaż „Niczyj. Prawdziwe oblicza bezdomności”.W kwietniu br. nakładem wydawnictwa Pascal ukazała się jej najnowsza publikacja, której jest współautorką. Jej teksty publikowane są także na łamach wielu ogólnopolskich, amerykańskich czasopism oraz portalach internetowych. Współpracuje z Telewizją Polską, ogólnopolską Agencją Informacyjną w Warszawie oraz z jedną z gazet z San Francisco. Wielokrotnie nagradzana i nominowana w krajowych konkursach dziennikarskich.

Related Post