Araby zapłakane deszczem

Araby zapłakane deszczem

Pochmurny poranek. Wilgoć wisi w powietrzu. Srebrny mikrobus marki zapożyczonej od imienia narzeczonej Edmunda Dantesa alias hrabiego Monte Christo parkuje obok kolumnady gmachu Ministerstwa Rolnictwa. Konie mechaniczne mają dostarczyć grono dziennikarzy na konferencję ministra Jana Krzysztofa Ardanowskiego. Zorganizowaną w najsławniejszej stadninie kraju, a może i świata? Słowem – kierunek Janów Podlaski. Zanim wyruszymy trzeba poddać się obrzędom obowiązującym podczas pandemii koronawirusa. Pojemnik z płynem odkażającym nie chce się otworzyć. Złośliwość rzeczy martwych, jak usprawiedliwiał własną…

Czytaj więcej