Tomasz Wybranowski: Polska i Irlandia – w objęciach obu kultur

 

Ostatnie dwudziestolecie z okładem było owocne dla polskiej kultury, gdy mówimy o poszerzaniu kręgu oddziaływania na ducha innych narodów. Serca Irlandczyków podbiła polska poezja, teatr i muzyka. Wielka w tym zasługa pierwszego (po roku 1989) ambasadora RP w Dublinie, znakomitego poety i znawcy historii i kultury Irlandii – Ernesta Brylla, który zapoczątkował kontakty pomiędzy kulturalno–artystycznymi środowiskami obu krajów.

Mimo, że do dzisiaj w Dublinie nie funkcjonuje Instytut Kultury Polskiej, (mimo, że od akcesji z krajami UE minęło już kilkanaście lat (!), i pomimo wielu zapowiedzi kolejnych rządów), znakomicie tę rolę spełniało Towarzystwo Irlandzko–Polskie i Polski Ośrodek Społeczno–Kulturalny. Nieżyjący już prezes obu organizacji, profesor teorii śpiewu na dublińskiej Akademii Muzycznej – Maciej Smoleński w latach 90 – tych był krzewicielem polskiej kultury na Zielonej Wyspie.

Wielkim przełomem w tej materii były lata 1996 – 1997.

Tak się bowiem stało, iż Komitet Literackiej Nagrody Nobla i szacowne grono jurorów palmę pierwszeństwa pośród najwybitniejszych poetów świata przyznali – najpierw Seamusowi Heaney (1995 rok), a 12 miesięcy później naszej „czarodziejce metafor z Krakowa” – Wisławie Szymborskiej.

Do legendy przeszło już krakowskie spotkanie „dwóch tytanów pióra” w październiku 1996, które odbyło się tuż przed przyznaniem Szymborskiej Literackiej Nagrody Nobla. Od tego czasu coraz głośniej w Irlandii było o Polsce, polskiej kulturze i artystach.

Seamus Heaney, wielki przyjaciel Stanisława Barańczaka i luminarz poezji Zbigniewa Herberta, od początku swojej drogi twórczej był „żarliwym piewcą pierwiastka irlandzkiego”. Ów pierwiastek to melanż celtyckiego mitu, dumy i męstwa dawnych dni, splątanych z surowością i trudami mieszkania na wyspie targanej walką o wolność umysłów i serc. Poezja Heaney’a ma silne związki z poetyką i symboliką twórcy tzw. „odrodzenia celtyckiego” – innego irlandzkiego noblisty – Wiliama Butlera Yeats’a. Seamus Heaney w swoich wierszach nie unika tematów związanych z bolesną historią swojego kraju (tomiki „Północ” z 1975 r., czy „Wyspa i jej stacje” – 1984), przemijalnością życia i wiecznością ducha narodów („Widzenie rzeczy” – 1991), po afirmację i kult zwykłych, anonimowych mieszkańców Irlandii (zbiór „Lampka głogu” z 1987 roku).

„Seamus Heaney ma dar niezwykłego dotykania prawdy istnienia.” – mówi o poecie profesor Marta Gibińska z katedry Filologii Angielskiej UJ – „Mimo, że tkwi on całkowicie w Irlandii; jest jednocześnie świadomy jak bardzo boli skomplikowane dziedzictwo historii.”

Rok po otrzymaniu Nagrody Nobla wydano jego kolejny tom wierszy „Poziom ducha” (zdaniem krytyków i interpretatorów najlepszy w jego dorobku), z masą odniesień do dziedzictwa romantyków, tak w materii filozofii jak i tematyki, co nam, Polakom jest szczególnie bliskie. Nie bez znaczenia jest fakt, że przez całe swoje życie Seamus Heaney był zawsze wielkim propagatorem i znawcą polskiej poezji i literatury w Irlandii.

Nie każdy wie, że wspólnie ze Stanisławem Barańczakiem przetłumaczył na język angielski „Treny” i wybór „Pieśni” Jana Kochanowskiego, zaś w roku 1996 był współorganizatorem dublińskiej sesji naukowej poświęconej literaturze polskiego renesansu. To dzięki niemu Irlandczycy poznali m.in. twórczość Wisławy Szymborskiej, Zbigniewa Herberta i Czesława Miłosza. To na zaproszenie Heaney’a Czesław Miłosz był gościem honorowym na Festiwalu Poetyckim na Wyspie Aran (sierpień – wrzesień 1997 roku). W swoim dorobku Seamus Heaney ma kilkadziesiąt tłumaczeń i artykułów poświęconych nadwiślańskiej literaturze.

W uznaniu zasług za „wkład w XX – wieczną literaturę i popularyzację polskiej poezji” Seamus Heaney otrzymał 12 maja 2005 roku tytuł doktora honoris causa Uniwersytetu Jagiellońskiego.

W trakcie uroczystości, w mowie doktorskiej, Heaney powiedział m.in.:

„Polska i Irlandia są do siebie podobne. Obie mają wielkich romantycznych poetów i kompozytorów. Polaków i Irlandczyków cechuje to samo poczucie wolności zaś Kościół ma silną pozycję w obu krajach.”

Warto dodać, że gośćmi honorowymi uroczystości byli m.in. brytyjski historyk z polskim paszportem Norman Davies, poeta i dyplomata, były ambasador RP w Irlandii Ernest Bryll i ceniony eseista Ryszard Kapuściński.

Wisława Szymborska ze swoją poezją także gościła w Irlandii. Wieczór autorski poetki, zorganizowano w siedzibie polskiej ambasady. Imprezę nagłośniono w mediach, wspólnie oboje nobliści udzielali wywiadów, gdzie podkreślali bliskość polsko – irlandzkich więzi kulturowych. Podczas wieczoru poezji wiersze Szymborskiej recytował jeden z najbardziej cenionych aktorów dramatycznych – Barry Mc’Govern.

Polacy wpisują się także w koloryt festiwalu teatralnego Dublin Fringe Theatre Festiwal. W 2005 roku zaprezentował się przed irlandzką publicznością krakowski, klezmerski zespół Kroke. W latach poprzednich w imprezie brała udział doborowa grupa artystów z Piwnicy pod Baranami, grupa teatralna Zenkami, czy (jako solistka) Anna Szałapak. W styczniu 1997 roku warsztaty teatralne organizowane przez Trinity College prowadził Leszek Mądzik – założyciel, scenograf i reżyser Sceny Plastycznej KUL. Warto dodać, że Irlandczycy cenią także polskie grupy wykonujące muzykę celtycką. Rewelacją sezonu 1996 była tura koncertowa polskiej super – folkowej grupy Carrantuohill.

Dublin to miasto, w którym spędził swoje ostatnie lata życia największy logik ostatnich stu lat – profesor Jan Łukasiewicz, Polak, twórca m. in. logiki modalnej i odkrywca systemów logik wielowartościowych, które stanowiły fundamenty współczesnej informatyki. Pamięć wielkiego Polaka – naukowca uczcił dubliński University College. Katedra filozofii tego uniwersytetu była organizatorem międzynarodowej konferencji „Łukasiewicz w Dublinie”, która zgromadziła ponad 60 filozofów i logików z całego świata.

Wielka fala emigracji zarobkowej sprawiła, że Irlandczycy stykając się z Polakami chcą wiedzieć coraz więcej o naszej kulturze i życiu.

Jako nacja nie mamy się czego wstydzić – wypada więc mieć nadzieję, że coraz częściej Zielona Wyspa będzie gościć naszych twórców, „w imię braterstwa ducha i romantycznej materii” – jak mawiał noblista Seamus Heaney. I trudno się z tym nie zgodzić.

 

Agencja Informacyjna

Tomasz Wybranowski

Agencja Informacyjna, Opinie, 11.08.2018

Na zdjęciu most Ha’penny nad rzeką Liffey, Dublin. Fot. Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=138632

Related Post