Maryja, Henoch i Eliasz

 

15 sierpnia w Kościele Katolickim w Polsce obchodzone jest święto Matki Bożej Zielnej, oficjalnie nazywane Wniebowzięciem Najświętszej Maryi Panny.

Święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryii Panny jest obchodzone w różny sposób przez kościół od V wieku, choć dogmat dotyczący wniebowzięcia pochodzi dopiero z XX wieku.

W Polsce czci się Matkę Boską Wniebowziętą jako patronkę ziemi i jej bujnej roślinności.

Jest to pamiątka podania głoszącego, że Apostołowie zamiast ciała Maryi znaleźli kwiaty. Wiele osób wierzy, że zioła poświęcone w tym dniu za pośrednictwem Maryi otrzymują moc leczniczą i chronią od chorób. Z kolei rolnicy 15 sierpnia dziękują Bogu za plony ziemi i ziarno, które zebrali z pól. Szczególne obchody tego święta odbywają się w Czestochowie, na Jasnej Górze. To tam zmierzają pieszcze pielgrzymki z całej Polski, aby modlić się przed jasnogórską ikoną każdego roku właśnie 15 sierpnia.

Fakt wniebowzięcia Maryi nie jest odnotowany w Nowym Testamencie.

Wniebowzięcie w teologii implikuje dogmat o niepokalanym poczęciu  Marii (Miriam). Dogmat ten został ogłoszony konstytucją apostolską Ineffabilis Deus 8 grudnia 1854 roku przez papieża Piusa IX:

„ogłaszamy, orzekamy i określamy, że nauka, która utrzymuje, iż Najświętsza Maryja Panna od pierwszej chwili swego poczęcia – mocą szczególnej łaski i przywileju wszechmogącego Boga, mocą przewidzianych zasług Jezusa Chrystusa, Zbawiciela rodzaju ludzkiego – została zachowana jako nietknięta od wszelkiej zmazy grzechu pierworodnego, jest prawdą przez Boga objawioną, i dlatego wszyscy wierni powinni w nią wytrwale i bez wahania wierzyć.”

Według teologów katolickich Maryja, jako pozbawiona grzechu pierworodnego nie podlegała również śmierci. W konsekwencji konstytucja apostolska Munificentissimus Deus  ogłoszona w 1950 roku przez papieża Piusa XII stwierdza, że po zakończeniu swojego ziemskiego życia Najświętsza Maryja Panna została z ciałem i duszą wzięta do nieba.

Choć o wniebowzięciu Maryi nie ma żadnego zapisu w Nowym Testamencie, Stary Testament mówi o dwóch przypadkach bezpośredniego wzięcia do nieba śmiertelnych ludzi.

Według Biblii prorocy Eliasz i Henoch żyli w tak wielkiej przyjaźni z Bogiem, że zostali zabrani z tego świata w swojej cielesnej formie, nie doświadczając śmierci.

O wniebowzięciu proroka Eliasza w Księdze Królewskiej czytamy (przekład polski Biblia Tysiąclecia):

„Wtedy uczniowie proroków, którzy byli w Jerychu, przybliżyli się do Elizeusza i powiedzieli do niego: «Czy wiesz, że Pan dzisiaj zabiera pana twojego wzwyż, ponad twą głowę?» On zaś odpowiedział: «Również i ja to wiem. Milczcie!» Wtedy rzekł Eliasz do niego: «Zostańże tutaj, bo Pan posłał mnie aż do Jordanu». Elizeusz zaś odpowiedział: «Na życie Pana i na twoje życie: nie opuszczę cię!» I szli dalej razem.
 A pięćdziesiąt osób z uczniów proroków poszło i stanęło z przeciwka, z dala, podczas gdy oni obydwaj przystanęli nad Jordanem. Wtedy Eliasz zdjął swój płaszcz, zwinął go i uderzył wody, tak iż się rozdzieliły w obydwie strony. A oni we dwóch przeszli po suchym łożysku.  Kiedy zaś przeszli, rzekł Eliasz do Elizeusza: «Żądaj, co mam ci uczynić, zanim wzięty będę od ciebie». Elizeusz zaś powiedział: «Niechby – proszę – dwie części twego ducha przeszły na mnie!»  On zaś odrzekł: «Trudnej rzeczy zażądałeś. Jeżeli mnie ujrzysz, jak wzięty będę od ciebie, spełni się twoje życzenie; jeśli zaś nie [ujrzysz], nie spełni się». Podczas gdy oni szli i rozmawiali, oto [zjawił się] wóz ognisty wraz z rumakami ognistymi i rozdzielił obydwóch: a Eliasz wśród wichru wstąpił do niebios.  Elizeusz zaś patrzał i wołał: «Ojcze mój! Ojcze mój! Rydwanie Izraela i jego jeźdźcze». I już go więcej nie ujrzał.”

O wniebowzięciu Henocha nie ma w Biblii szczegółowego przekazu. W Księdze Rodzaju czytamy tylko, że znikł, bo zabrał go Bóg.

 

Agencja InformacyjnaAgencja Informacyjna, Kultura /EST/ 14.08.2018

Ilustracja: Alte Pinakothek – Munich – Germany. Fot. By © José Luiz Bernardes Ribeiro /, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=62316625

 

 

Related Post