GAFA kradnie wolność i bezpieczeństwo

 

Cyberbezpieczeństwo Polski jest poważnie zagrożone uważają eksperci Instytutu Libertatis. Według ich opinii praktycznie wszystkie kanały przekazywania wiadomości są podatne na wrogie monitorowanie i przechwytywanie. To stawia pod znakiem zapytania swobodę działania osób, przedsiębiorstw i organizacji całego systemu polityczno-gospodarczego Polski.

Dziś największym zagrożeniem są powszechne w użyciu tzw. aplikacje służące do przekazywania informacji jak facebook Messenger, Signal czy WhatsApp. Są one zainstalowane bezkrytycznie zarówno na prywatnych jak i służbowych służbowych smartfonach, komputerach i tabletach. Ich nie instalowanie utrudnia lub wręcz uniemożliwia różnego typu działania w Internecie. Jednocześnie są one najsłabszymi punktami zabezpieczeń. Właśnie dzięki aplikacjom dokonuje się obecnie około jednej trzeciej wszystkich cyberprzestępstw. Urządzenie z wgraną aplikacją, może zostać bardzo łatwy sposób „przejęte” wszystkie dane, informacje, konakty i zdjęcia skopiowane.

Niemieccy informatycy z Politechniki w Bochum wykazali możliwość dodawania niewidocznego uczestnika do konwersacji grupowych w powszechnie uważanych za bezpieczne aplikacjach Signal i WhatsApp. W marcu 2017 roku firma Check Point Software opublikowała raport dotyczący dziur w aplikacjach Telegram oraz WhatsApp umożliwiających hakerom dostęp do 1,1 mld kont użytkowników. W marcu 2018 r. ujawniono, że doszło nieautoryzowanego wykorzystania danych 50 milionów użytkowników portalu facebook. ujawnienie tego faktu poważniej zachwiało notowaniami tej spółki giełdowej.

Cyberprzestępstwa są kosztowne. Ocenia się, że z tego powodu globalna gospodarka traci od 375.000.000.000 do 575.000.000.000 dolarów rocznie.

Polacy chętnie i bezkrytycznie korzystają z wszelkich nowinek technologicznych. Na przykład to co teraz wszystkich cieszy czyli uruchamianie się telefonu na odcisk palca lub na identyfikację twarzy oznacza w praktyce udostępnienie nieznanemu podmiotowi własnych danych biomedycznych. Jednocześnie stanowi to pole powszechnej i totalnej inwigilacja zwłaszcza w sytuacji kiedy tym samym urządzeniem użytkownik dokonuje płatności.

Główni gracze na światowym rynku Internetu, tzw. GAFA (skrót od: Google, Amazon, Facebook, Apple) wiedzą o znaczącej części populacji praktycznie wszystko.

Raczej nie interesuje ich pojedynczy użytkownik tylko zachowania populacyjne. Jednak w określonej sytuacji może monitorować każdą jednostkę. Jeśli do tego uwzględni się, że sztuczna inteligencja potrafi przeczytać ze zrozumieniem każdą informację tekstową wysyłana, emailem czy SMS-em oznacza to, że człowiek korzystający ze smartfona lub telefonu jest kompletnie odarty z prywatności. Praktycznie tylko informacje, które nie znajdują się w urządzeniu, do tego wyłączonym mogą obecnie stanowić jeszcze strefę intymności. Jednak każde uruchomienie zmienia już ten stan rzeczy. Jeśli urzędnik państwowy, polityk lub biznesmen korzysta z aplikacji w zasadzie nieświadomie ujawnia wszystkie tajemnice, które powinny być chronione. Co więcej nie wiadomo ani komu, ani w jakim zakresie je udostępnia, a zatem nie wiadomo również w jaki sposób mogą one zostać wykorzystane.

Remedium zdaniem Instytutu Libertatis jest repolonizację cyberbezpieczeństwa. Chociażby dlatego, żeby nie dochodzi do takich kompromitujących sytuacji w których Ministerstwo Zdrowia i Opieki Społecznej korzystało z rosyjskiego antywirusa Kaspersky Lab, uznanego za oprogramowanie szpiegujące, a Główny Inspektor Ochrony Danych Osobowych rekomendował to oprogramowanie jako bezpieczne!

Dlatego Instytut Libertatis postuluje, by do niezbędnego minimum ograniczyć gromadzenie informacji o obywatelach przez instytucje państwowe. Im mniej zasobów informacji o obywatelach, tym ryzyko wycieku danych lub nieuzasadnione ich wykorzystanie staje się mniejsze. Drugim działaniem powinno być aby instytucje publiczne i komercyjne, które muszą gromadzić niezbędne dane w celu realizacji swoich zadań, zwiększyły nakłady na ochronę bezpieczeństwa danych i prywatności. Całość powinna być poparta powszechna akcją edukacyjną i wprowadzona jako element edukacyjnych w szkołach ponad podstawowych. Adresatami zalecanych działań edukacyjnych powinni być wszyscy pracownicy instytucji publicznych, w szczególności politycy.

Jednakże kluczowym elementem odbudowy cyberbezpieczeństwa Polski powinno być szerokie wdrożenie krajowych technologii informatycznych, takich chociażby jak polski program antywirusowy Arcabit. W dziedzinie komunikatorów, obiecującym rozwiązaniem jest UseCryptMessenger, który otrzymał pozytywną opinię Wojskowej Akademii Technicznej, dotyczącą protokołu kryptograficznego. Komunikator korzysta z autorskiej technologii szyfrowania, Hybrid Virtual Key Management (HVKM), która jest jedynym na europejskim rynku narzędziem do skutecznej ochrony kluczy szyfrujących. Tym, co wyróżnia aplikację jest fakt, że Usecrypt Messenger, w przeciwieństwie do zagranicznej konkurencji, nie interesuje się użytkownikiem. Żadne dane nie są archiwizowane na serwerze zewnętrznym.

Agencja InformacyjnaAgencja Informacyjna /DEC/, 28.03.2018

Related Post