Dominik Gudowski ,,SOVA”: Można nie rozumieć historii, ale nie można kłamać

„I śmiało mogę powiedzieć, że tak, dzisiaj naprawdę wstajemy z kolan. I to dzisiaj, jak prawie nigdy przedtem, zaczynamy dbać i rozumieć przede wszystkim naszą historię” – mówi w rozmowie z Eweliną Rubinstein Dominik Gudowski „SOVA”, muzyk, którego najnowszy teledysk „Niepodległość” trafił właśnie do sieci.

 

Zobacz najnowszy teledysk Dominika Gudowskiego „NIEPODLEGŁOŚĆ”

 

Ewelina Rubinstein, Agencja Informacyjna: Kilka dni temu usłyszeliśmy twój najnowszy utwór nawiązujący do obchodów setnej rocznicy odzyskania przez Polskę wolności. Ale również ważną piosenką jest bez wątpienia „Powstaję z kolan”. To jeden z utworów na twojej płycie, która nosi nazwę „Cmentarz Wyklętych”. Po co ją właściwie nagrałeś? Nie boisz się tego, że zostaniesz oceniony pod względem politycznym a nie artystycznym? Żołnierze Wyklęci nie wszystkim się podobają…

Dominik Gudowski „SOVA”: Moja twórczość jest apolityczna. Jestem muzykiem, a nie politykiem. Dlatego też nie mam takich obaw, bo płyta „Cmentarz Wyklętych” pod względem muzycznym jak i lirycznym została dopięta na ostatni guzik. Jest skierowana do tych, którzy słuchają takiej właśnie muzyki i się z nią identyfikują. Jeżeli ktoś jej posłucha od początku do końca, zrozumie, co – za jej pośrednictwem – mam światu do powiedzenia. Poza tym daję prosty i jasny przekaz, że to, co wydarzyło się w naszej polskiej historii jest czymś szalenie ważnym. Że nie można mówić o współczesnej Ojczyźnie w oderwaniu od przeszłości. Że to, co dzieje się dzisiaj, ma znaczenie nie tylko dla nas, żyjących obecnie, ale, choć brzmi to może patetycznie, także dla naszych dzieci, wnuków itp. A to, że komuś nie podobają się Żołnierze Wyklęci, to nic na to nie poradzę. Niektórzy negują sens zrywów powstańczych, a nawet oporu wobec okupanta; uważają, że to były bezsensowne walki, które przyniosły więcej szkód niż pożytku. Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie wolno mówić nieprawdy (…). Myślę, że każda patriotyczna akcja, każdy patriotyczny symbol miał i ma swoje znaczenie, że po prostu był po coś. „Powstaję z kolan”, jak i pozostałe utwory na płycie mają sprawić, że odbiorca, nawet w najmniejszym stopniu, będzie mógł zrozumieć Żołnierzy Wyklętych, a także to, co być może w tamtym, trudnym dla nich i dla Polski okresie, czuli… To płyta sentymentalna, owiana dużą ilością nostalgii i dumy z bycia Polakiem. Po prostu. Niby niewiele, a tak wiele…

 

Dominik Gudowski "SOVA"
Dominik Gudowski „SOVA”

 

Niektórzy wyśmiewają patriotyzm. Mówią, że to przejaw nacjonalizmu…

Bycie nacjonalistą to wyższa forma umiłowania Ojczyzny, czyli patriotyzmu. O ile patriotyzm skupia się m.in. na jej poszanowaniu i dbaniu o szeroko rozumianą kulturę, o tyle nacjonalizm dba o dobro całego Narodu (…). To pojęcie jest oczywiście pozytywne w jego oryginalnym znaczeniu i etymologii. Dbanie o interesy państwa bez podziałów na klasy społeczne czy koneksje może być nadzwyczaj dobrem dla nas wszystkich. I to zarówno dla tych z „lewa”, jak i z „prawa”, dla tych, którzy słuchają disco polo i tych, którzy uwielbiają nosić długie włosy i słuchać metalu.

Dziś, niestety, dużo osób czy też niektóre media próbują manipulować słowem „patriotyzm”, często zestawiając go nawet z nazizmem lub szowinizmem. To przykre.

Ja nie ukrywam tego, że jestem patriotą. Miłość do Ojczyzny, świadomość bycia Polakiem wiąże się ze znajomością naszej kultury, tradycji, ale także historii. Jesteśmy dumnym narodem, które przetrwało wiele lat zaborów, okupację niemiecką, sowiecką czy ponury komunizm. Nie chcę, aby zabrzmiało to zbyt przesadnie, ale często zapominamy, jak wiele mamy w sobie siły, nadziei i wiary – takiej w sensie religijnym, i takiej, która motywuje do działania. Ona ma szczególne znaczenie zwłaszcza teraz, w roku obchodów stulecia odzyskania niepodległości. I śmiało mogę powiedzieć, że tak, dzisiaj naprawdę wstajemy z kolan. I to dzisiaj, jak prawie nigdy przedtem, zaczynamy dbać i rozumieć przede wszystkim naszą historię. Nie odcinamy się od przeszłości. Nie próbujemy udawać, że czegoś nie było. Nie zamiatamy pod dywan narodowych kompleksów. Rozmawiamy o nich. Wywieszamy przed domami biało-czerwone flagi, nie wstydzimy się założyć za granicą koszulki z „orzełkiem” i mówić o tym, skąd jesteśmy. Dumny Polak to ten, który kocha swój kraj i wie, że nie ma nic gorszego od niepamięci. Można nie rozumieć historii, ale nie można kłamać. I tyle.

 

 

A Bóg? Kim, czym jest dla Ciebie?

Jest ważny w moim życiu. Wierzę w Niego i o tym także mówię. Z tego też powodu teledysk do utworu „Powstaję z kolan” został nakręcony w Wambierzycach, we wsi niedaleko gminy Radków na Dolnym Śląsku. Ta niewielka miejscowość jest częścią Kalwarii z przepiękną, barokową Bazyliką Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny, Sanktuarium Wambierzyckiej Królowej Rodzin Patronki Ziemi Kłodzkiej. Ci, którzy tam byli, wiedzą, że robi niesamowite wrażenie (…).

Bardzo chciałem połączyć historię Niezłomnych właśnie z religią. Bo ona ma dla mnie ogromne znaczenie. Myślę, że gdyby właśnie nie wiara i Bóg, to dzisiaj nie znajdowałbym się w tym miejscu, w którym jestem. Religia w moim życiu odgrywa kluczową rolę.

Przez wiele lat staraliśmy się z żoną o dziecko. Lekarze nie dawali nam żadnych szans. Mówili, że „to niemożliwe, że żona nigdy nie zajdzie w upragnioną ciążę”. Po namowach wujka mojej małżonki postanowiliśmy pojechać do Kalisza. Tam poszliśmy do Sanktuarium Św. Józefa, w którym znajdują się liczne relikwie świętych, i zaczęliśmy się modlić. Potem wróciliśmy do domu, a tym samym do codziennych spraw. Stwierdziliśmy także, że już nic więcej nie możemy zrobić, i że teraz wszystko w rękach Boga. Niech się dzieje Jego wola. I tak się stało. Po kilku tygodniach na teście ciążowym zobaczyliśmy dwie kreski. To było jak uderzenie piorunem. Dla nas to ewidentny cud, który dzisiaj ma niespełna dwa latka i nazywa się Wiktor.

 

Dominik Gudowski "SOVA"
Dominik Gudowski „SOVA”

Obawiasz się hejtu? Tego, że ktoś zarzuci tobie, że jesteś nieprawdziwy, że to, co robisz jest trochę na pokaz?

Nie. Nie boję się krytyki i tego, że mogę komuś się nie podobać, że ktoś powie lub napisze gdzieś na forum, że moja muzyka lub moje wartości do niego nie przemawiają. Wiem, że to co robię, jest prawdziwe i zwyczajnie uczciwe. Jestem facetem, który nie owija w bawełnę, który wie, że wartości są w życiu ważne. Że z pozoru błahe sprawy nadają sens naszej egzystencji, że czasami trzeba i warto zmierzyć się z tym, co nas dręczy, boli, niepokoi (…).

Należy robić rzeczy, które kochamy i które sprawiają, że po prostu stajemy się lepsi. Wtedy tzw. hejt nie będzie miał dla nas znaczenia.

Bo to nie konstruktywna krytyka, wartościowa opinia, ale zwykle coś, co opiera się na nienawiści i gniewie. Myślę, że świat i tak ma w sobie tyle zła, że więcej mu go nie dokładajmy…

Czyli zaraz można będzie zobaczyć ciebie na Marszu Niepodległości w Warszawie?

Tak. Patriotyzm jest najważniejszą sprawą.

Zobacz teledysk „Niepodległość”

Zobacz najnowszy teledysk Dominika Gudowskiego „NIEPODLEGŁOŚĆ”

Agencja Informacyjna

Rozmawiała Ewelina Rubinstein

Agencja Informacyjna, Wywiady, 10.11.2018

 

Related Post